Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Minister finansów nie chce doprecyzować zasad rozliczania podatku od budowli

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

- Minister stwierdził, że problemy ze stosowaniem definicji budowli wynikają z jej negatywnego i otwartego charakteru, a także z dużego zróżnicowania i stopnia skomplikowania obiektów stanowiących budowle. Wszystko to wpływa na brak możliwości precyzyjnego uregulowania omawianej materii. Prawo budowlane jedynie przykładowo wymienia obiekty, które są budowlami, nie określając ich zamkniętego katalogu. W związku z tym - zdaniem ministra - nie jest możliwe uregulowanie tej kwestii bardziej szczegółowo w ustawie podatkowej. W przypadkach wątpliwych minister sugeruje korzystanie z pomocy biegłych z zakresu budownictwa.

- Odpowiedź na interpelację poselską pokazuje brak woli do rzetelnego zajęcia się problemem, niepokojący u organu powołanego do tego, aby dbał o jakość regulacji podatkowych. Skoro bowiem, jak przyznaje minister finansów, definicja budowli zawarta w prawie budowlanym jest nieprecyzyjna, a jej stosowanie napotyka problemy, to konieczna jest jej zmiana.

- Pozostawienie tej regulacji w niezmienionym kształcie narusza fundamentalne zasady konstrukcji systemu podatkowego wynikające z konstytucji.

- Definicja budowli zawarta w prawie budowlanym nie jest precyzyjna. Wynika to z istoty przepisów prawa budowlanego i ich celu. Chodzi o to, aby zakresem regulacji budowlanych - i wymogów co do konstrukcji i bezpieczeństwa - objęte były wszystkie (nawet nieistniejące obecnie) formy budownictwa. Z uwagi na konieczność ochrony życia ludzkiego nie do pomyślenia jest bowiem obchodzenie prawa budowlanego i wznoszenie konstrukcji niepodlegających wymogom techniczno-budowlanym.

Z prawem podatkowym sytuacja jest odwrotna. Na mocy art. 217 konstytucji opodatkowaniu podlegają wyłącznie takie stany faktyczne, które zostały w sposób precyzyjny określone w ustawie. Fundamentalnym prawem podatnika jest więc wiedzieć już na podstawie lektury ustawy, od czego ma zapłacić podatek. Obowiązkiem ustawodawcy jest tworzyć prawo podatkowe w sposób precyzyjny, a duże zróżnicowanie stanów faktycznych nie jest tu żadnym wytłumaczeniem. Skoro prawo budowlane nie spełnia wymogów dla ustawy podatkowej, jeżeli chodzi o precyzję definicji, to trzeba poszukać innej definicji albo dodatkowo ją uszczegółowić w ustawie podatkowej.

- To nie rozwiązuje problemu. Skoro w przepisach podatkowych istnieje (przyjęta z prawa budowlanego) definicja budowli, to musi ona być możliwa do wyłożenia i zastosowania przez każdego, szczególnie przez podatnika. Przerzucając ustalenie przedmiotu opodatkowania na biegłego, w istocie przyznajemy, że definicji tej nie da się jasno zinterpretować. Oczywiście biegły może być przydatny przy określaniu cech technicznych danego obiektu, ale na pewno nie jest powołany do de facto dokonywania wykładni przepisów prawa. Należy przy tym pamiętać, że przedsiębiorcy płacą podatek od nieruchomości na zasadzie samoobliczenia, tj. składają deklarację. Żeby złożyć taką deklarację, podatnik musiałby więc poddać całe swoje przedsiębiorstwo ocenie specjalisty, a i tak jego kwalifikacja mogłaby zostać zakwestionowana przez biegłych powołanych przez organ podatkowy.

- Szansą dla podatników są sądy administracyjne uprawnione do badania przepisów prawa z punktu widzenia zasad konstytucyjnych.

e4500b36-5267-442a-bd65-a1f1c8307592-38892196.jpg

Fot. Wojciech Górski

Wojciech Krok, doradca podatkowy z zespołu postępowań podatkowych i sądowych Ernst & Young

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.