Walczą o zwrot akcyzy. 17 lat
Podatki
Od 1995 roku trwają urzędowe i sądowe batalie byłego przedsiębiorcy z Kartuz, który mówi dziś, że największym błędem jego życia była nadgorliwość w płaceniu podatków. Mimo niejasności w przepisach dotyczących akcyzy w latach 90. robił to na wszelki wypadek, by uniknąć zaległości. Firma zajmowała się konfekcjonowaniem kosmetyków i jak stwierdził w 1995 r. Naczelny Sąd Administracyjny, nie była to działalność wytwórcza (podatnikami akcyzy byli wtedy wyłącznie producenci i importerzy). Na tej podstawie przedsiębiorca zaczął występować o zwrot nienależnie pobranego podatku, którego kwota sięgnęła ostatecznie 1 mln zł, nie licząc odsetek.
Nowe przepisy w 1996 r. rozszerzyły kategorię podatników akcyzy o osoby powiększające wartość użytkową wyrobów. Ale zamiast wyjaśnić sprawę, zmiany otworzyły puszkę Pandory. Czy przelewanie z większych buteleczek do mniejszych podnosi wartość kosmetyków? Czy przedsiębiorca poniósł ciężar podatku, a nie przerzucił go na klientów? Czy po kilkunastu latach walki ważny interes podatnika może spowodować uchylenie decyzji odmawiających zwrotu akcyzy? Wyroki sądów administracyjnych i decyzje organów podatkowych nie dają odpowiedzi.
Kartuski przedsiębiorca zrezygnował z działalności gospodarczej, zmuszony był zwolnić pracowników i podobnie jak jego żona pozostaje bez pracy. Wyrok w tej sprawie zapadnie w poniedziałek.
Tomasz Wojciechowski
Przemysław Molik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu