Komandytowo-akcyjna spółka kapitałowa
Mimo że tylko część kapitału i wspólników spełnia wymogi przewidziane dyrektywą, SKA należy uznać za kapitałową
Taką opinię przedstawił wczoraj rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości UE Niilo Jääskinen w polskiej sprawie C-357/13 Drukarnia Multipress. Pytanie zadał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (postanowienie z 12 kwietnia 2013 r., sygn. akt I SA/Kr 188/13).
Sąd ten rozpatrywał skargę drukarni, która, będąc spółką z o.o, zamierzała się przekształcić w spółkę komandytowo-akcyjną. Chciała wiedzieć, jakie będą skutki podatkowe podwyższenia kapitału zakładowego spółki komandytowo-akcyjnej w związku z wniesieniem do niej wkładu niepieniężnego w postaci akcji innych spółek (komandytowo-akcyjnej, akcyjnej oraz udziałów spółki z o.o.). Uważała, że nie zapłaci z tego tytułu podatku od czynności cywilnoprawnych, ponieważ zgodnie z dyrektywą 2008/7 dotyczącą podatków pośrednich od gromadzenia kapitału SKA należy uznać za spółkę kapitałową. WSA miał wątpliwości i skierował pytanie prejudycjalne do TSUE.
Rzecznik generalny trybunału uznał wczoraj, że drukarnia miała rację. Wskazał, że celem dyrektywy 2008/7 jest ograniczanie szkodliwych skutków podatku kapitałowego dla swobody przepływu kapitału i warunków konkurencji w ramach Unii. Prowadzi też do zniesienia podatków pośrednich od gromadzenia kapitału. Wyjaśnił, że dyrektywa nie wymaga, aby akcje spółki kapitałowej były przedmiotem transakcji na giełdzie.
Odnosząc się do polskiej SKA, rzecznik podkreślił, że jest to forma spółki znana prawodawstwu UE, ponieważ została wymieniona w pierwszej dyrektywie w sprawie spółek. Z kolei w dyrektywie w sprawie rocznych sprawozdań finansowych SKA została wymieniona jako spółka kapitałowa (w odróżnieniu od spółki komandytowej). Ponadto, zgodnie z polskim prawem, przepisy dotyczące spółek kapitałowych mają zastosowanie m.in. do SKA w zakresie dotyczącym obrotu akcjami.
Wszystkie te argumenty przemawiają za tym, że polska spółka komandytowo-akcyjna jest spółką kapitałową w rozumieniu dyrektywy 2008/7 - uznał rzecznik.
Ostatecznie jednak rozstrzygnie to TSUE w swoim wyroku.
Niezależnie od tego, nie czekając na rozstrzygnięcie trybunału, polski NSA r orzekł w wyroku z 7 sierpnia 2014 r. (sygn. akt II FSK 1980/12) , że SKA jest spółką kapitałową, nawet jeżeli tylko część jej majątku podlega obrotowi na giełdzie.
Coraz bliżej wygranej batalii o zwrot nadpłaconego PCC
@RY1@i02/2014/246/i02.2014.246.18300030a.802.jpg@RY2@
Beata Hudziak doradca podatkowy, partner w 8Tax Doradztwo Podatkowe
Opinia rzecznika generalnego to kolejny argument dla polskich podatników potwierdzający, że SKA powinny być traktowane jak spółki kapitałowe na gruncie ustawy o PCC. Niewątpliwie z przepisów dyrektywy wynika, że za spółki kapitałowe uznaje się m.in. te, których akcje mogą być przedmiotem obrotu na giełdzie, jednak nie jest to wymóg bezwzględny. W przypadku SKA występuje element wkładu kapitałowego, który może być przedmiotem publicznego obrotu, w tym za pośrednictwem giełdy.
W tym właśnie kontekście można mówić o nieprawidłowej implementacji przepisów dyrektywy do polskiego porządku prawnego. W konsekwencji SKA dla celów PCC powinna być traktowana jak spółka kapitałowa, co skutkuje brakiem obowiązku zapłaty PCC od umów spółek i ich zmian związanych między innymi z łączeniem, przekształceniem czy też wniesieniem do spółki kapitałowej, w zamian za jej udziały lub akcje przedsiębiorstwa spółki kapitałowej lub jego zorganizowanej części, albo udziałów lub akcji innej spółki kapitałowej. Zwolnieniu z PCC będą - co do zasady - podlegały również pożyczki udzielone spółce przez jej wspólników.
Łukasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu