Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Opłata uzdrowiskowa: liberalny minister i surowe gminy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w

Samorządowcy nie powinni pobierać pieniędzy od pacjentów szpitali uzdrowiskowych - czytamy w interpretacji ogólnej MF. Gminy mają inne zdanie. Liczą, że problem rozwiążą wyroki NSA

Chodzi o sytuację, w której osoba przebywa dłużej niż przez dobę w jednej z 45 polskich miejscowości posiadającej korzystne właściwości klimatyczne, krajobrazowe lub uznanej za obszar ochrony uzdrowiskowej zgodnie z ustawą z 28 lipca 2005 r. (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 651 ze zm.). Za każdy dzień pobytu gmina może wówczas pobierać od kuracjusza specjalną opłatę, której wysokość określona jest w uchwale. Od takiej reguły są jednak wyjątki. I tak zgodnie z art. 17 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 12 stycznia 1991 r. (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 849) opłaty nie pobiera się m.in. od osób przebywających w szpitalach. To zdaniem gmin uzdrowiskowych nie dotyczy prowadzonych przez nie lecznic.

Interwencja kuracjuszy

Samorządowcy uważają, że wspomniany przepis nie dotyczy szpitali uzdrowiskowych. Skoro tak, to nie obowiązuje zwolnienie z lokalnego podatku, a kuracjusze powinni daninę płacić. Ci są zdziwieni i pieniędzy płacić nie chcą. W sprawie interweniowali nawet posłowie Anna Nemś i Józef Lassota, którzy przedstawili resortowi finansów problem w interpelacji nr 26 912. W udzielonej 3 lipca 2014 r. odpowiedzi wiceminister finansów Dorota Podedworna-Tarnowska stanęła po stronie kuracjuszy. Przypomniała, że definicję szpitala zawiera ustawa z 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2013 r. poz. 217, z późn. zm.). Jest nim przedsiębiorstwo podmiotu leczniczego, w którym wykonuje on działalność leczniczą. Dodatkowo w ustawie z 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych (Dz. U. z 2012 r. poz. 651, z późn. zm.) jako zakłady lecznictwa uzdrowiskowego wymienia się także szpitale uzdrowiskowe - przypomniała wiceminister. Jeśli tak, to osoba w nich przebywająca może korzystać ze zwolnienia z opłaty uzdrowiskowej. Takie stanowisko wynika także z nieprawomocnego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z 3 czerwca 2014 r. (sygn. akt I SA/Sz 3/14).

Czekając na rozstrzygnięcie

Zapytana o stanowisko Ewa Rutka, kierownik departamentu Podatków i Opłat Lokalnych w Krynicy, nie zgadza się z wyjaśnieniami Ministerstwa Finansów. Wskazuje, że ciągle trwają postępowania sądowe i w związku z tym miasto oczekuje na korzystne rozstrzygnięcie w ostatniej instancji, czyli przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Jej zdaniem pobyt w szpitalu uzdrowiskowym nie jest tym samym co kuracja w zwolnionym z opłaty uzdrowiskowej zwykłym szpitalu. Z art. 6 oraz art. 8 ustawy z 28 lipca 2005 r. wynika, że w tych pierwszych świadczone są stacjonarne i całodobowe świadczenia zdrowotne inne niż szpitalne. Chodzi m.in. o usługi opiekuńcze, paliatywne i pielęgnacyjne. W zwykłych szpitalach natomiast świadczone są usługi polegające na diagnozowaniu, leczeniu i rehabilitacji, co potwierdza treść ustawy o działalności leczniczej.

Spadek dochodów

Zdaniem Ewy Rutki w rozwiązaniu problemu mogłoby pomóc zdefiniowanie szpitala w ustawie o podatkach o opłatach lokalnych. Z niej jasno wynikałby zakres zwolnienia z opłaty uzdrowiskowej dla kuracjuszy. Wątpliwości w tym zakresie pojawiły się po jej nowelizacji w 2005 r. Wtedy też w miastach wypoczynkowych powstały szpitale uzdrowiskowe, które wcześniej miały status sanatoriów. Wraz z taką sytuacją pojawił się problem w określeniu, czy pobyt w takich ośrodkach skutkuje obowiązkiem pobrania opłaty.

To jednak nie koniec problemów. Ewa Rutka wskazuje także na wprowadzenie obniżonej stawki daniny od nieruchomości dla budynków zajętych na prowadzenie działalności leczniczej (art. 5 ust. 1 pkt 2 lit. b ustawy podatkowej). Gdyby ustawodawca zwolnił takie nieruchomości z tej opłaty, to gminy uzyskałyby rekompensatę w postaci przyznania im części subwencji ogólnej. W takiej jednak sytuacji gminy uzdrowiskowe straciły istotną część dochodów. Ewa Rutka wskazuje, że w przypadku Krynicy jest to kwota prawie 1,7 mln zł.

Resorty pracują, kłopot nie zniknął

Stanowiska gmin nie podziela ani rzecznik praw pacjenta Krystyna Kozłowska, ani resort zdrowia. Potwierdza to odpowiedź ministerstwa na wystąpienie rzecznika z maja 2014 r. Resort finansów znał już problem przed ostatnią interpelacją poselską. Były wiceminister Maciej Grabowski w udzielonej 10 października odpowiedzi na wystąpienie nr 20 956 przyznał, ze resort pracował nad rozwiązaniem problemu. Zgodnie bowiem z przyjętymi przez Radę Ministrów 11 czerwca 2013 r. założeniami projektu ustawy o poprawie funkcjonowania i organizacji wykonywania zadań publicznych przez jednostki samorządu terytorialnego zaproponowano doprecyzowanie przepisów dotyczących poboru opłat uzdrowiskowej i miejscowej. Chodziło o to, aby mogły być pobierane za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Dodatkowo resort chciał wprowadzenia fakultatywności poboru obu rodzajów opłat. Zmiany są obecnie po pierwszym czytaniu w Sejmie.

Zdaniem Macieja Grabowskiego problem nie jest jednak istotny z punktu widzenia finansów gmin. Podkreśla, że nie można bowiem przyjąć, że w uzdrowiskach przebywają wyłącznie osoby objęte leczeniem w tych szpitalach. Jest to tylko pewien procent wszystkich kuracjuszy.

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.