Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Nie każdy kontener powinien być traktowany jak budowla

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

O podatkowej kwalifikacji obiektu budowlanego powinny decydować jego przeznaczenie i parametry techniczne - orzekł NSA.

Spór toczył się o mobilne kontenery, które spółka wykorzystywała jako zaplecze sanitarne, gospodarcze i magazynowe. Uważała, że nie powinna płacić za nie podatku od nieruchomości, bo kontenery są tymczasowym obiektem budowlanym wymienionym wprost w art. 3 pkt 5 prawa budowlanego (Dz.U. z 1994 r. nr 89, poz. 414), a nie budowlą lub budynkiem.

Na potwierdzenie przywołała wyrok NSA z 22 grudnia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1389/11), w którym sąd stwierdził, że kontenery są tymczasowym obiektem budowlanym przeznaczonym do czasowego użytkowania i do przeniesienia w inne miejsce. Nie są więc budowlą, która - w rozumieniu zarówno prawa budowlanego, jak i ustawy o podatkach i opłatach lokalnych - jest trwale połączona z gruntem.

Przeciwnego zdania był prezydent Grudziądza. Stwierdził, że budowlą jest każdy obiekt budowlany, w tym tymczasowy (art. 3 pkt 5 prawa budowlanego), który nie jest budynkiem ani obiektem małej architektury. Ponieważ zaś spółka używała kontenerów w trakcie robót, to były one związane z działalnością gospodarczą i należało płacić za nie podatek - twierdził prezydent.

Na korzyść spółki orzekły zarówno WSA w Bydgoszczy, jak i NSA. - Trwałe związanie z gruntem nie jest decydującą przesłanką niezbędną do uznania danego obiektu za budowlę - wyjaśnił sędzia NSA Krzysztof Winiarski. Stwierdził, że organy naruszyły prawo, uznając, że katalog obiektów kwalifikowanych jako budowle ma charakter otwarty. Takiemu stanowisku przeczy - zdaniem NSA - wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 13 września 2011 r. (sygn. akt T33/09). Wynika z niego, że za budowlę mogą być uznane tylko budowle wymienione wprost w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego.

Zdaniem NSA o uznaniu za budowlę powinny decydować przede wszystkim przeznaczenie i cechy obiektu, a nie tylko jego nazwa. - Przy całej różnorodności form i rodzajów wytworów myśli ludzkiej, z jakimi można zetknąć się w rzeczywistości gospodarczej, nie są odosobnione przypadki przypisywania różnych określeń do obiektów o tożsamym przeznaczeniu - podkreślił sędzia Winiarski. Dodał, że możliwe są sytuacje, w których obiektom posiadającym wszystkie cechy budowli wyszczególnionych w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego są nadawane inne nazwy. - W takim przypadku o kwalifikacji podatkowej obiektu decyduje nie nazwa, ale jego cechy, funkcje i tożsamość parametrów technicznych - podsumował sędzia.

Jakub Pawłowski

 jakub.pawlowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.