Dziennik Gazeta Prawana logo

Konwojowani najpierw płacą, potem mogą się odwołać

Na konwój zarządzony przez naczelnika urzędu celno-skarbowego trzeba wydać od 1,2 tys. do nawet 4 tys. zł. To stawia pod znakiem zapytania opłacalność transportu

Niektórzy przewoźnicy są przeświadczeni, że to haracz, który powinni zapłacić, by móc spokojnie prowadzić działalność. Ustawa o Krajowej Administracji Skarbowej zakłada całkiem inny cel konwoju - zgodnie z jej art. 67 naczelnik urzędu celno-skarbowego może zdecydować o konwoju towarów m.in. wtedy, gdy istnieje uzasadnione podejrzenie, że towary nie zostaną dostarczone do urzędu celno-skarbowego albo miejsca uznanego lub wyznaczonego przez organ KAS. Inna sytuacja umożliwiająca zarządzenie konwoju to "zwiększone ryzyko" przewozu. Ustawa nie precyzuje, o jakie ryzyko chodzi, mówi jedynie w art. 58 ust. 2, że ryzyko oznacza "prawdopodobieństwo i skutki wystąpienia naruszenia przepisów prawa".

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.