Fiskus kontroluje lekarzy, ale karami straszy pacjentów
Aleksandra Powierża: Nieetyczne jest domaganie się szczegółowych wyjaśnień od osoby, która nie musi ich udzielać, i to pod jawnie wyrażoną groźbą nałożenia kary
Niedawno poinformowała pani w mediach społecznościowych, że urzędy skarbowe wzywają pacjentów do podawania szczegółowych informacji o przebiegu wizyty u lekarza, np. czy pacjent prosił o wystawienie recepty, ile razy i jakie kwoty z tego tytułu uiścił. Co więcej, urzędy pytają nawet o recepty wystawione rzekomo na rzecz członków rodziny pacjenta. Ma to związek z weryfikowaniem rozliczeń podatkowych lekarzy. Dlaczego wywołało to u pani takie oburzenie?
Zdaję sobie sprawę, że skarbówka jest uprawniona do weryfikowania prawidłowości rozliczeń podatkowych wszystkich podatników, w tym lekarzy, ale jestem przekonana, że obrana droga jest nie tylko niezgodna z przepisami, lecz także całkowicie bezsensowna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.