Koniec optymalizacji z leasingiem w tle
Firmy nie mogą już liczyć na korzyści podatkowe, jakie dawał leasing przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części. Fiskus po latach zmienił zdanie i teraz twierdzi, że takie transakcje są niemożliwe
Tego rodzaju transakcje były zachwalane przez niektórych doradców podatkowych, a wydawane przez dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej interpretacje indywidualne były dodatkowym gwarantem bezpieczeństwa. W ślad za leasingiem – najczęściej finansowym – szły bowiem korzyści podatkowe. Korzystający (leasingobiorca) nie musiał kontynuować amortyzacji według zasad i wartości stosowanych przez poprzednika. Poza tym przy takiej transakcji mogła powstać dodatnia wartość firmy (tzw. goodwill), którą również amortyzowano. Był też element czysto biznesowy – dzięki leasingowi można było prowadzić przedsiębiorstwo lub jego zorganizowaną część (ZCP) i czerpać z tego pożytki bez zaciągania kredytu na zakup.
Chodziło raczej o duże przedsięwzięcia. – Z takiego rozwiązania korzystały głównie grupy kapitałowe, szczególnie zajmujące się działalnością produkcyjną – wyjaśnia Marta Szafarowska, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.