Fiskus niszczy firmy proszące go o pomoc
Firmy, które z powodu przejściowych trudności finansowych proszą fiskusa o rozłożenie podatku na raty, zamiast ulgi mogą spodziewać się zajęcia konta bankowego lub wizyty poborcy skarbowego.
Teoretycznie jeżeli firmy nie mają pieniędzy, mogą zwrócić się do naczelnika urzędu skarbowego o rozłożenie podatku lub zaległości na raty albo o odroczenie terminu płatności.
Tymczasem urzędy, zamiast pomagać podatnikom, wykorzystują sytuację.
Jak dowiedział się "DGP", po otrzymaniu wniosku o przyznanie ulgi wszczynają postępowania egzekucyjne. Jedną z metod jest ściągnięcie pieniędzy z konta.
Jak urzędnicy tłumaczą swoje postępowanie? Twierdzą, że nie ma przepisów, które zabraniałyby takiej praktyki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu