Rezygnacja z funkcji zwalnia z odpowiedzialności za długi spółki
Po złożeniu rezygnacji z funkcji, członek zarządu nie odpowiada już za długi spółki, nawet jeśli później taka osoba jest nadal zatrudniona jako zwykły pracownik.
Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną członka zarządu, na którego fiskus przeniósł odpowiedzialność za długi spółki. Sąd kasacyjny nie uwzględnił jednak większości jej zarzutów. Przede wszystkim nie zgodził się, że w okresie, za jaki orzeczono odpowiedzialność, funkcję członków zarządu pełniło więcej osób.
- Ponieważ zostali oni odwołani, nie można mówić o solidarnej odpowiedzialności - podkreślała sędzia NSA Edyta Anyżewska.
NSA nie miał też wątpliwości, że nie można było wyegzekwować długów od samej spółki, a złożony przez skarżącą wniosek o upadłość był nieskuteczny. Tym samym nie zostały spełnione przesłanki do wyłączenia jej odpowiedzialności za długi spółki.
Jednak sąd uznał, że organy podatkowe nie mogły skarżącej obciążyć odpowiedzialnością za zobowiązania spółki za październik 2005 r. Jak podkreślił NSA, pismo z rezygnacją z funkcji członka zarządu zostało skutecznie doręczone na adres jedynego udziałowca 3 października 2005 r. Jest to data złożenia przez niego rezygnacji z pełnionej funkcji. Po złożeniu rezygnacji skarżąca nie mogła już ponosić odpowiedzialności za długi spółki.
Zdaniem sądu nie ma znaczenia, że po tej dacie skarżąca dokonywała jeszcze pewnych czynności w spółce, bo czyniła to jako pracownik. Wyrok jest prawomocny.
Sygn. akt II FSK 1013/09.
aleksandra.tarka@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu