Podatnicy dopłacają akcyzę za samochody
● Wzrasta liczba aut sprowadzonych z UE do Polski w porównaniu z 2009 rokiem
● Urzędnicy celni zaostrzyli kontrole wartości sprowadzanych pojazdów
● Efektem kontroli jest podniesienie podstawy opodatkowania i dopłata podatku
Urzędnicy celni zaostrzyli kontrole sprowadzanych z zagranicy samochodów. Skupiają się przede wszystkim na weryfikacji wartości pojazdów. Dlaczego? Bo znów rośnie liczba aut sprowadzanych przez Polaków. W lutym 2010 r. tylko z Unii Europejskiej sprowadzono ponad 52 tys. aut i odprowadzono od nich 38,7 mln zł akcyzy. W tym samym okresie 2009 roku do Polski wjechało nieco ponad 40 tys. samochodów z UE, od których podatnicy zapłacili 29,3 mln akcyzy.
- Celnicy sprawdzają podstawę opodatkowania, a tym samym kwotę akcyzy. Zmuszają osobę składającą deklarację AKC-U do korygowania podanych w niej danych na wielkości wynikające z ustaleń urzędnika, a potem proszą o naniesienie podpisów przy poprawkach. W efekcie podatnik musi dopłacić akcyzę - żali się pan Marcin z Kielc, który sprowadził samochód z Niemiec.
Eksperci podkreślają: celnicy mogą weryfikować wartość sprowadzanych do Polski samochodów i nakazywać podatnikom korektę złożonych deklaracji.
Możliwość zmiany podstawy opodatkowania przez urzędników celnych przy nabyciu wewnątrzwspólnotowym samochodów osobowych została wprowadzona do przepisów akcyzowych 19 lipca 2008 r., jako próba przeciwdziałania powszechnemu zaniżaniu cen aut sprowadzanych do Polski.
Zbigniew Liptak, doradca podatkowy w Ernst & Young, stwierdza, że tropienie przypadków zaniżania dla celów akcyzy wartości samochodów sprowadzanych z krajów Unii Europejskiej do Polski jest jednym z priorytetów kontroli celnych. Dlatego wszyscy sprowadzający samodzielnie samochody muszą się liczyć ze zwiększonym zainteresowaniem tych organów szczegółami wyliczenia podstawy opodatkowania.
Podstawą opodatkowania akcyzą samochodów osobowych sprowadzanych z UE jest kwota, jaką podatnik jest zobowiązany zapłacić za dany pojazd. Marcin Zimny, prawnik z CMS Cameron McKenna, wyjaśnia, że fiskus może korygować podstawę opodatkowania, jeżeli jej wysokość bez uzasadnionej przyczyny znacznie odbiega od średniej wartości rynkowej samochodu osobowego.
Organy celne średnią wartość rynkową aut ustalają na podstawie notowanej na rynku krajowym średniej ceny zarejestrowanego na terytorium kraju samochodu tej samej marki, tego samego modelu, rocznika, z tym samym wyposażeniem i o zbliżonym stanie technicznym.
W praktyce - jak wskazuje Joanna Pęczek-Czerwińska, ekspert z Kancelarii Parulski & Wspólnicy - dla określenia średniej wartości rynkowej urzędy celne przyjmują wycenę z Eurotaksu. Jeżeli zadeklarowana podstawa odbiega o 20-30 proc., to już na etapie składania deklaracji urzędnicy skłaniają podatników do podwyższenia podstawy opodatkowania.
Gdy celnik stwierdzi, że dane w deklaracji są niewłaściwe, powinien wezwać podatnika do urzędu, aby uzasadnił podaną w dokumentach cenę.
- Organy podatkowe zobowiązane są przeanalizować wszystkie wyjaśnienia i odnieść się do nich w decyzji określającej wyższą kwotę akcyzy. W przypadku uzasadnienia różnicy podstawa opodatkowania nie powinna być oszacowana - mówi Joanna Pęczek-Czerwińska.
Marcin Brzezin, doradca podatkowy w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy, zwraca uwagę na sytuację, w której podatnik nie odpowie na wezwanie organu celnego. Wtedy urząd samodzielnie określi wysokość podstawy opodatkowania.
- Jeżeli wysokość podstawy opodatkowania ustalona z uwzględnieniem opinii biegłego odbiega co najmniej o 33 proc. od zadeklarowanej podstawy opodatkowania, koszty opinii biegłego lub biegłych ponosi podatnik - ostrzega Marcin Brzezin.
Marcin Zimny dodaje, że jeżeli podatnik wykaże w deklaracji wartość sprowadzanego samochodu w kwocie wyższej niż cena nabycia za namową urzędu celnego, może w późniejszym terminie złożyć wniosek o stwierdzenie nadpłaty podatku wraz z korektą deklaracji. We wniosku powinien wskazać przyczyny, z powodu których uważa, że pierwotnie wykazał kwotę akcyzy w wysokości większej od należnej. Taką przyczyną może być np. fakt, że cena sprowadzonego samochodu była niższa, niż pierwotnie wskazał w deklaracji. Gdyby cena znacznie odbiegała od wartości rynkowej auta, należałoby wskazać również przyczyny uzasadniające taką wartość.
Każdy, kto sprowadził do Polski samochód z zagranicy, powinien dwa razy zastanowić się, zanim będzie chciał zaniżyć jego wartość przy rozliczeniach celnych. Gdy fiskus przyłapie nas na kłamstwie, każe skorygować rozliczenie i przedstawić uzasadnienie podanych danych. Gdy nie udowodnimy swoich racji, poza dopłatą akcyzy, grożą nam jeszcze sankcje karne skarbowe.
@RY1@i02/2010/060/i02.2010.060.183.002a.001.jpg@RY2@
Czynności kontrolne
Ewa Matyszewska
ewa.matyszewska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu