Podatnicy bronią się rękami i nogami
W czasie kontroli skarbowych ludzie są coraz agresywniejsi
Co jest w stanie zrobić podatnik, by uniemożliwić urzędnikom skarbowym kontrolę? Zastraszyć, pobić, opluć, skląć, a nawet próbować staranować samochodem. Takie sceny opisują pracownicy urzędów kontroli skarbowej, wśród których DGP przeprowadził sondę na ten temat.
Najbardziej drastyczna sytuacja rozegrała się w czasie ostatnich ferii na Dolnym Śląsku. Wyrzuceni z firmy kontrolerzy ledwie zdążyli wsiąść do samochodu, gdy właściciel firmy uderzył w nich własnym pojazdem i próbował zapchnąć na ruchliwą jezdnię, wprost pod pędzące samochody. Sprawa trafiła do prokuratury. W innej sprawie podatnik uwięził kontrolerów w sklepie (uwolniła ich dopiero policja), w kolejnej - kierowca busa porwał inspektorów dlatego, że wystawili mu mandat.
Najgroźniej - jak wynika z zebranych przez nas materiałów - wyglądają kontrole na targowiskach. Tam agresję podatników wzmaga niechęć przypadkowych gapiów, którzy sekundują tym, którzy próbują uniknąć kary. Inspektorzy opisują m.in. przypadek, gdy po szarpaninie z podatnikiem wezwani policjanci usłyszeli, że pracownik UKS jest pijany, kontrolowany tylko bronił się przed jego agresją. Z tego powodu urzędnicy trafili do radiowozu na badanie alkomatem. Wszystko przy dopingu przypadkowych świadków.
@RY1@i02/2012/062/i02.2012.062.000000100.802.jpg@RY2@
Sergiusz Peczek/Agencja Gazeta
Za utrudnianie pracy przedstawicielom fiskusa można dostać mandat
Ewa Matyszewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu