Dziennik Gazeta Prawana logo

Unikanie podwójnego opodatkowania będzie prostsze

28 sierpnia 2017

W polskim parlamencie trwają już prace nad ustawą zezwalającą prezydentowi RP na ratyfikację konwencji wprowadzającej nowe zasady rozstrzygania sporów podatkowych. Dzięki niej firmy i osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których dochody zostały opodatkowane w dwóch państwach, szybciej skorzystają - być może już w przyszłym roku - z procedury wzajemnego porozumiewania.

Chodzi o sytuacje, gdy np. polski przedsiębiorca budowlany realizuje inwestycję w innym państwie. Nasz fiskus, powołując się na art. 5 ust. 1 ustawy o PIT, żąda podatku od wszystkich jego dochodów, także zagranicznych. Tymczasem jego zagraniczny odpowiednik, np. ze Szwecji, uważa, że część danin należy się jemu. Twierdzi bowiem, że przy realizacji inwestycji budowlanej w Skandynawii powstał zakład, a co za tym idzie od osiągniętych tam dochodów podatek należy się w Szwecji.

Co ma zrobić podatnik płacący podwójnie daniny? Najprawdopodobniej nie pomogą mu sądy w obu krajach, może liczyć tylko na to, że spór między sobą wyjaśnią administracje obu państw. Jednak by do tego doszło, poszkodowany przedsiębiorca musi wystąpić o uruchomienie specjalnej procedury. Niestety, o ile sytuacje, w których zdarza się podwójne opodatkowanie, nie są sporadyczne (potwierdzają to listy do redakcji DGP), o tyle już wnioski o rozpoczęcie procedury wzajemnego porozumiewania się urzędników są prawdziwą rzadkością. Powód? Podatników odstraszają formalności, długotrwałość, a przede wszystkim to, że urzędnicy wcale nie mają obowiązku się ze sobą dogadać.

Problem ten dostrzegły Komisja Europejska i Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju. Wdrożyły już przepisy zaradcze, które w przyszłym roku powinny zacząć obowiązywać w naszym kraju. Co się zmieni? Polak z naszego przykładu, jeśli nie ufa urzędnikom nad Wisłą, będzie mógł wszcząć procedurę także w Szwecji. Co więcej, całe postępowanie będzie musiało skończyć się w określonych terminach. A jeśli urzędnicy nie dogadają się ze sobą, zrobią to za nich niezależni arbitrzy.

2 lata tyle czasu na rozwiązanie problemu podatnika będą miały urzędy. Jeśli nie wyrobią się w tym terminie, sprawą zajmą się niezależni arbitrzy

Mariusz Szulc

C2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.