Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymiana informacji na wniosek zagranicznego fiskusa pod znakiem zapytania

9 czerwca 2017

Czy polscy przedsiębiorcy będą odmawiać wydania danych o rezydentach na wniosek zagranicznego fiskusa? Tak może się zdarzyć, bo nowe regulacje nie przewidują za to żadnej sankcji. Ponadto w majowym wyroku Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, że każdą taką sprawę może oceniać sąd

Nowe prawo trzeba stosować ostrożnie

Wbrew pozorom fiskus nie może cieszyć się zapowiadaną wszechwładzą. A taki właśnie zarzut padał w związku z wejściem w życie ustawy o wymianie informacji podatkowych (Dz.U. z 2017 r. poz. 648), która od 3 kwietnia br. umożliwia polskiemu i zagranicznemu fiskusowi pozyskiwanie informacji w ramach pięciu trybów

RAMKA 1

5 TRYBÓW POZYSKIWANIA INFORMACJI

Na wniosek - wszelkie informacje konieczne do "stosowania prawa podatkowego".

Automatycznie - informacje o niektórych rodzajach dochodów.

Wymiana informacji o rachunkach finansowych.

Automatyczna wymiana informacji o transgranicznych interpretacjach, opiniach zabezpieczających i porozumieniach w zakresie cen transferowych.

Automatyczna wymiana informacji o największych grupach kapitałowych.

LOG

Tymczasem, jak wynika z wyroku Trybunał Sprawiedliwości UE z 16 maja 2017 r., sygn. akt C-682/15, z nowej "wunderwaffe" organy, także polskie, muszą korzystać ostrożnie. Najważniejszy wniosek z orzeczenia (dotyczyło ono luksemburskiej spółki, która została ukarana za nieprzekazanie francuskiemu fiskusowi części informacji) jest bowiem taki, że jeśli zagraniczna skarbówka, np. niemiecka, prześle do Polski wniosek o przekazanie informacji podatkowych, to zarówno treść, jak i samą potrzebę przesyłania takiego dokumentu będą mogły oceniać nasze sądy.

Przy czym niektórzy eksperci zwracają uwagę, że akurat polskim przedsiębiorcom nieprzekazanie informacji za granicę może ujść na sucho, bo... w ustawie o wymianie informacji podatkowych - na skutek złego wdrożenia unijnych przepisów - nie ma mowy o sankcjach. Jednak uwaga! Opinie w tej sprawie są podzielone. Część ekspertów twierdzi bowiem, że polski organ będzie mógł wymierzyć karę niepokornemu podmiotowi na podstawie kodeksu karnego skarbowego. Jednak i w takim przypadku zasadność zastosowania sankcji będzie podlegała ocenie sądu. , s. 8

OPINIE EKSPERTÓW

Przepisy obowiązują, ale nie mają pazura

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183000700.801.jpg@RY2@

Marek Sikorski starszy konsultant w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC

W świetle wyroku TSUE dany podmiot ma prawo uruchomić procedurę sądowej kontroli zasadności wniosku o udzielenie informacji. Kwestia ta ma istotne znaczenie, ponieważ obecnie polscy płatnicy, przede wszystkim posiadający status instytucji finansowych, są często wzywani do przedstawienia określonych danych w ramach procedury wymiany informacji podatkowych na wniosek. Takie żądania trudno jest spełnić, ponieważ informacje, o których przesłanie wnioskuje zagraniczny fiskus, mają charakter szczegółowy. Występują też trudności operacyjne przy identyfikacji takich informacji w systemach informatycznych danej instytucji.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę, że procedura wymiany informacji podatkowych pomiędzy państwami na wniosek jest uregulowana w ustawie o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami. Przewiduje ona kary pieniężne w Dziale VI w odniesieniu do "automatycznej wymiany informacji podatkowych" oraz "przekazywania informacji o grupie podmiotów". Nie ma jednak wprost mowy o karach za odmowę udzielenia informacji przez płatnika/inkasenta w związku z wymianą informacji podatkowych na wniosek. Ustawa nie odnosi się w tym zakresie również do "kar porządkowych" zapisanych w ustawie - Ordynacja podatkowa. Również kodeks karny skarbowy przewiduje sankcje jedynie w odniesieniu do "automatycznej wymiany informacji" oraz "przekazywania informacji w zakresie grupy podmiotów". Co prawda organy podatkowe, wzywając polskich płatników do przekazania informacji (w związku z wymianą informacji na wniosek), powołują się na art. 83 k.k.s. (udaremnianie wykonania czynności służbowej), jednak możliwość stosowania tego przepisu w takiej sytuacji jest wątpliwa.

Podsumowując, wydaje się, że obecnie w polskim prawie nie ma przewidzianej żadnej sankcji w razie odmowy udzielenia odpowiednich informacji w ramach procedury wymiany informacji podatkowych na wniosek. Jest to luka w prawie, która powinna zostać jak najszybciej zaadresowana. W przeciwnym razie Polska może być traktowana jako kraj, który nie posiada odpowiednich mechanizmów w zakresie wymiany informacji podatkowych.

Kary wymierzane na podstawie kodeksu też będą zależeć od sądów

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183000700.802.jpg@RY2@

Przemysław Antas radca prawny w Antas Kancelaria Radców Prawnych i Doradców Podatkowych

Ustawa o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami nakłada m.in. na instytucje finansowe obowiązek udzielenia informacji podatkowych w razie wystąpienia o to zagranicznego organu podatkowego (art. 4 ust. 1). Akt ten nie przewiduje przy tym żadnych sankcji w razie odmowy przesłania takich informacji. Nie oznacza to jednak, że np. instytucja finansowa może zignorować wniosek ministra finansów lub szefa Krajowej Administracji Skarbowej. W moim przekonaniu w takiej sytuacji polski organ może bowiem zastosować art. 80 k.k.s., który nakłada kary za brak udzielenia informacji podatkowych. Przy czym kodeks odsyła do ordynacji podatkowej, a ta ujmuje "informacje podatkowe" w sposób szeroki (art. 82 par. 1). Przewiduje np. obowiązek udzielania informacji podatkowych przez osoby prawne w zakresie i na zasadach określonych w odrębnych ustawach. Można więc uznać, że art. 80 k.k.s. odnosi się także do informacji, jakie muszą przekazywać instytucje finansowe na podstawie ustawy o wymianie informacji.

Brak przekazania stosownych informacji ministrowi lub szefowi KAS może więc uruchomić odpowiedzialność karną skarbową. Taka odpowiedzialność będzie jednak wyłączona, jeżeli żądanie skierowane do instytucji finansowej nie będzie spełniało wymogów wynikających z postanowień obowiązującego prawa (ustawy, dyrektywy, umów międzynarodowych, orzecznictwa TSUE). Każde żądanie przekazania informacji powinno być pod tym kątem weryfikowane przez daną instytucję finansową. Tak samo powinien uczynić sąd badający odpowiedzialność karną skarbową.

Na wniosek

Zgodnie z nowymi przepisami informacje mogą być wymieniane na wniosek złożony przez zagraniczną skarbówkę (to tego trybu dotyczył wyrok TS UE). Co ważne, musi ona uprawdopodobnić, że odpowiedź ze strony szefa Krajowej Administracji Skarbowej jest jej ostatnią deską ratunku, bo wyczerpała wszelkie możliwości działania na podstawie przepisów krajowych.

W tym trybie przesyłane są wszelkie informacje podatkowe "istotne do celów stosowania i wykonywania przepisów prawa podatkowego". Szef KAS może zwrócić się o przekazanie informacji np. do banków, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych itp., a te powinny same przesłać zestaw danych za granicę nie później niż w ciągu pół roku od otrzymania wniosku. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy polscy urzędnicy będą posiadali żądane przez zagranicznych kolegów informacje. W takim wypadku muszą one zostać przekazane za granicę w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania wniosku. Jeśli fiskus nie zdąży przekazać informacji zagranicznym kolegom, to musi ich o tym poinformować najpóźniej po trzech miesiącach od dnia otrzymania wniosku. Może też odmówić przekazania informacji w ciągu miesiąca od przekazania wniosku - podstawą jest m.in. sytuacja, gdy pytający organ nie wyczerpał jeszcze wszystkich możliwości pozyskania informacji.

Niektóre dochody automatycznie

Inny z trybów zakłada automatyczną wymianą informacji. Przy użyciu tej procedury za granicę przekazywane są dane dotyczące dochodów, m.in. ze stosunku pracy, zasiłków pieniężnych, działalności wykonywanej osobiście, emerytur i rent. Szef KAS będzie to robił po upływie pół roku od chwili, gdy urzędnicy pozyskali takie informacje. Z urzędu przekaże też za granicę wszelkie informacje, które zapobiegną podatkowym oszustwom w drugim kraju. Powinien to zrobić w ciągu miesiąca od pozyskania takich informacji. rozmowa s. 9

Koniec tajemnicy bankowej

Za najistotniejszą zmianę uważa się automatyczną wymianę informacji o rachunkach finansowych. W ten sposób do polskiego prawa wdrożony został standard CRS CRS (z ang. Common Reporting Standard) opracowany przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Organizacja określiła go jako "koniec tajemnicy bankowej".W praktyce wdrożenie CRS pozwala ponad 100 krajom (w tym Polsce) poznać najważniejsze informacje o stanie zagranicznych kont bankowych swoich rezydentów. Co więcej, instytucje finansowe nie tylko muszą się pogodzić z końcem tajemnicy bankowej, ale też nałożono na nie zupełnie nowe obowiązki. Muszą bowiem zbierać oświadczenia od swoich klientów o ich rezydencji już nie tylko dla potrzeb amerykańskiej ustawy FATCA. Za niewykonanie tych i innych obowiązków ustawowych czekają na nie kary finansowe sięgające nawet 1 mln zł.

W innych trybach wymieniane będą również informacje o wydanych interpretacjach, opiniach zabezpieczających, porozumieniach w zakresie cen transferowych i informacjach o działalności największych grup kapitałowych.

SCHEMAT

informacje podatkowe objęte przepisami unijnymi dotyczącymi współpracy administracyjnej między państwami członkowskimi w zakresie podatku od towarów i usług oraz podatku akcyzowego. Chodzi przede wszystkim o unijne rozporządzenie z 7 października 2010 r. w sprawie współpracy administracyjnej oraz zwalczania oszustw w dziedzinie podatku od wartości dodanej (Dz.Urz. UE L 268/1);

informacje podatkowe dotyczące składek na ubezpieczenie społeczne;

informacje dotyczące opłaty skarbowej;

informacje dotyczące należności umownych, w szczególności wynagrodzenia za usługi użyteczności publicznej.

jeśli zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że zagraniczny organ nie wyczerpał wszystkich możliwości uzyskania informacji na podstawie własnych przepisów krajowych;

jeśli zagraniczny organ nie posiada uprawnień do uzyskania informacji;

jeśli odrębne przepisy, w tym ratyfikowane przez Rzeczpospolitą Polską umowy międzynarodowe, uniemożliwiają udzielenie wnioskowanych informacji bądź ich wykorzystanie przez zagraniczny organ, dla celów, które opisał we wniosku (bądź dla celów wymiany automatycznej, tj. zapobiegnięcia unikaniu opodatkowania);

jeśli udzielenie informacji prowadziłoby do ujawnienia tajemnicy przedsiębiorstwa, przemysłowej, zawodowej lub procesu produkcyjnego;

jeśli udzielenie informacji naruszyłoby porządek publiczny Rzeczypospolitej Polskiej;

jeśli właściwy zagraniczny organ nie może udzielać informacji o podobnym charakterze (zasada wzajemności);

jeśli przepisy zagranicznego prawa nie zapewniają objęcia informacji przekazanych przez Polskę tajemnicą na podobnych zasadach, jak określone zostały w naszym prawie.

LOG

Decyzję można skarżyć

Przedsiębiorca ukarany za nieprzekazanie fiskusowi danych, o które wystąpili zagraniczni urzędnicy, może skarżyć taką decyzję. Sędziowie zaś powinni ją ocenić merytorycznie - orzekł Trybunał Sprawiedliwości UE

Wyrok zapadł w sprawie dotyczącej przepisów obowiązujących w Luksemburgu, ale zdaniem ekspertów może mieć pośrednio znaczenie także dla polskich przedsiębiorców. Chodziło bowiem o procedurę wymiany informacji na wniosek zagranicznego państwa, którą przewiduje również nasze prawo.

W Luksemburgu gorzej

Między polskim a luksemburskim prawem istnieje pewna różnica. Zgodnie z tym pierwszym urzędnicy mogą ukarać finansowo firmę, która odmówi przesłania żądanej informacji. W polskich regulacjach wprost takiej sankcji nie przewidziano. Na pewno nie ma o niej mowy w ustawie o wymianie informacji. Natomiast co do kar porządkowych zawartych w ordynacji podatkowej oraz kar wynikających z k.k.s. zdania ekspertów są podzielone.

Jeśli kary pojawią się w naszym prawie, to i tak powinny być przez fiskusa stosowane bardzo rozważnie. Dodatkowo przedsiębiorca, który nie zostanie ukarany z naprawdę ważnego powodu, będzie mógł liczyć na merytoryczną kontrolę takiej decyzji przez sąd administracyjny. Taki wniosek płynie z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE wydanego 16 maja br. w sprawie luksemburskiej spółki Berlioz (C-682/15).

Sprawa rozpoczęła się od wniosku o przekazanie informacji, który francuska skarbówka wystosowała w grudniu 2014 r. do Luksemburga. Francuzi chcieli zbadać, czy jedna z działających w ich kraju spółek miała prawo wypłacać do Wielkiego Księstwa dywidendę bez potrącania tzw. podatku u źródła. Luksemburski fiskus nakazał odbiorcy pieniędzy, czyli właśnie spółce Berlioz, przekazanie wielu szczegółowych informacji, które potem wysłałby do Francji. Spółka przesłała większość wymaganych odpowiedzi, poza jedną. Odmówiła podania nazwisk i adresów swoich wspólników oraz kwoty kapitału oraz procentu udziałów, które posiadali. Uznała, że nie są to informacje, których francuski fiskus potrzebuje dla celów swojej kontroli. To nie przekonało jednak luksemburskiej skarbówki, która za nieprzesłanie wszystkich wymaganych informacji nałożyła na spółkę ćwierć miliona euro kary. Decyzję o karze podtrzymał także sąd pierwszej instancji, który zmniejszył jednak jej wysokość do 150 tys. euro. Sąd nie odniósł się przy tym do tego, czy decyzja luksemburskiego fiskusa była w ogóle zasadna. Firma uznała, że naruszono w ten sposób jej prawo do rozpoznania sprawy przez niezawisły sąd. Takie uprawnienie zaś gwarantuje jej zarówno art. 6 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, jak i art. 47 Karty praw podstawowych UE.

Sprawa trafiła do luksemburskiego sądu kasacyjnego, ale ten nie rozstrzygnął sporu i zadał pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE. Zainteresowało go głównie, czy spółka ma w opisanej sytuacji prawo do rozpoznania jej sprawy przez sąd i czy ten powinien oceniać merytorycznie decyzję krajowego fiskusa.

TSUE w obu przypadkach nie miał co do tego wątpliwości. Przypomniał m.in., że "obrona przed arbitralnymi albo dysproporcjonalnymi decyzjami organów administracji przysługuje zarówno osobom fizycznym,jak i prawnym". Potwierdza to także dotychczasowe orzecznictwo trybunału m.in. wyroki: z 21 września 1989 r., C-46/87 i 227/88, z 22 października 2002 r., C 94/00, a także postanowienie z 17 listopada 2005 r, C 121/04. Tym samym spółka ma prawo, aby luksemburski sąd ocenił merytorycznie, czy słusznie została ukarana.

TSUE zwrócił też uwagę, że to krajowy fiskus powinien ocenić, jakie informacje są niezbędne, aby odpowiedzieć na zagraniczny wniosek. I tak urzędnicy nie powinni prosić o odpowiedzi na pytania, które nie mają żadnego związku z prowadzonym dochodzeniem, a niezbędność żądanych informacji w tym zakresie ocenić może także sąd - podsumował TSUE. ramka 2

Bank też nie ochroni

Jako najważniejszy skutek wejścia w życie ustawy o wymianie informacji podatkowych określa się ogromne ograniczenie zakresu tajemnicy bankowej

W praktyce oznacza to, że rezydenci ponad 100 krajów świata nie ukryją swojego majątku w Polsce. Podobne do naszych przepisy obowiązują już albo obowiązywać będą niedługo także we wszystkich państwach, a więc będą one wysyłać nad Wisłę informacje wymagane przez skarbówkę.

Konieczna weryfikacja

W nowej rzeczywistości znalazły się przede wszystkim banki i niektóre inne podmioty finansowe. Nałożono na nie wiele nowych obowiązków, z których przestrzegania będą kontrolowane. Co najważniejsze, muszą one identyfikować wszystkich swoich nowych klientów pod kątem ich podatkowej rezydencji.

- Taka weryfikacja powinna co do zasady odbywać się w oparciu o oświadczenia zbierane od takich osób bądź podmiotów - tłumaczy Michał Antoniak, menedżer w dziale doradztwa prawnopodatkowego w PwC. Ekspert zwraca uwagę, że w tym kontekście bardzo istotny jest sposób konstrukcji formularza, na którym składane będą takie oświadczenia.

- Musi on z jednej strony być zrozumiały dla klientów, a z drugiej pozwolić instytucji finansowej na prawidłowe wykonanie jej obowiązków - dodaje Michał Antoniak.

W praktyce dana osoba otrzyma oświadczenie, na którym będzie musiała wskazać, czy jest rezydentem podatkowym np. Holandii czy Australii. W odpowiedzi nie pomoże mu pytająca instytucja finansowa, bo nie może ona wykonywać usług doradztwa podatkowego. A samo prawidłowe ustalenie rezydencji dla celów fiskalnych bywa czasem dużym problemem.

Co przesyłane i kiedy

Jeśli na skutek weryfikacji okaże się, że rachunek należy do rezydenta jednego ze 101 państw, to można uznać go (zasadniczo) za podlegający raportowaniu. Ustawa przewiduje konkretne terminy na zakończenie takiej identyfikacji. I tak musi być ona wykonana

31 grudnia 2017 r., jeśli wartość rachunku na koniec 2015 r. przekraczała 1 mln dol.,

31 grudnia 2018 r., jeśli wartość rachunku na koniec 2015 r. nie przekroczyła 1 mln dol. (ale przekroczyła 250 tys. dol.).

Dla rachunków otwartych po 1 stycznia 2016 r. czas na identyfikację rezydencji minie z końcem lipca 2017 r. Konta otwarte między 1 stycznia a końcem kwietnia br. weryfikowane będą do końca 2017 r.

Zarówno cała procedura identyfikacji, jak i zebrane podczas jej realizacji dane muszą być przechowywane na wypadek kontroli fiskusa przez pięć kolejnych lat. Kara za niewykonanie nowych obowiązków to nawet milion złotych (sankcja będzie miarkowana w zależności od stopnia przewinienia). Niezależnie od tego odpowiedzialność karną poniosą osoby działające w imieniu lub interesie instytucji finansowej, jeśli nie dopełnią obowiązków wynikających z nowych przepisów. Będzie to grzywna w wysokości 180 lub 240 stawek dziennych.

Na weryfikacji rezydencji podatkowej obowiązki jednak się nie skończą. się Następnym i być może nawet ważniejszym krokiem jest przesłanie informacji o rachunkach raportowanych na specjalnym wzorze (formularz CRS-1, nad którym ciągle trwają prace w resorcie finansów). Szef Krajowej Administracji Skarbowej powinien otrzymać takie dane zasadniczo do końca czerwca danego roku, ale informacje o rachunkach otwartych po 1 stycznia 2016 r. mają zostać przesłane do końca sierpnia br.

Najważniejsze informacje, które otrzyma szef KAS, to:

imię i nazwisko, data i miejsce urodzenia w przypadku osoby fizycznej, nazwa, adres, państwo lub państwa rezydencji oraz NIP osoby (albo podmiotu) raportowanej będącej posiadaczem rachunku,

numer rachunku (lub odpowiednik takiego numeru),

nazwę i adres raportującej instytucji finansowej oraz NIP, o ile go posiada;

saldo rachunku lub jego wartość. W przypadku umowy ubezpieczenia lub renty będzie to wartość pieniężna lub wartość wykupu ustalona na koniec roku kalendarzowego, za który przekazywana jest informacja.

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183000700.803.jpg@RY2@

Skutki ustawy o wymianie informacji podatkowych

Rachunki nieudokumentowane także pod lupą

Szef KAS powinien otrzymać również do 30 czerwca informacje o rachunkach, dla których nie udała się identyfikacja rezydencji właściciela (tzw. nieudokumentowanych). W takim wypadku wystarczy przesłać imię i nazwisko, datę i miejsce urodzenia posiadacza rachunku oraz NIP, o ile posiada go dana instytucja finansowa. Niezależnie od tego szef KAS powinien otrzymać numer rachunku nieudokumentowanego (albo jego funkcjonalny odpowiednik) oraz nazwę i adres raportującej instytucji finansowej (ewentualnie także jej NIP).

Nie trzeba będzie za to przesyłać informacji o niektórych rachunkach emerytalnych, rentowych, depozytowych i finansowych, ale pod warunkiem łącznego spełnienia wielu ściśle określonych warunków.

Niektóre instytucje finansowe mogą jednak spać spokojnie. Są to:

podmioty rządowe, organizacje międzynarodowe lub banki centralne, o ile płatność, której dokonują, nie jest związana ze zwykłą komercyjną działalnością finansową;

powszechne, zamknięte, rządowe lub międzynarodowe fundusze emerytalne;

zwolnione przedsiębiorstwa zbiorowego inwestowania;

podmioty zgłoszone już Komisji Europejskiej przez Polskę jako nieraportujące instytucje finansowe (dla celów dyrektywy 2011/16/UE).

Dane niektórych podmiotów nie mogą być raportowane. Dotyczy to:

spółek kapitałowych, których akcje są przedmiotem regularnego obrotu na co najmniej jednym uznanym rynku papierów wartościowych oraz spółek powiązanych z takimi podmiotami;

podmiotów rządowych, organizacji międzynarodowych lub banków centralnych;

innych instytucji finansowych.

Michał Antoniak radzi w związku z tym podmiotom raportującym, aby rozważyły wpisanie w oświadczeniu o rezydencji pytania, czy ich klient mieści się w którejkolwiek z kategorii zwolnionych od nowych obowiązków. Jeśli ten oświadczy, że jest np. spółką giełdową, to instytucja nie będzie musiała sama identyfikować, na jakich rynkach klient jest notowany oraz w przypadku których z nich można uznać, że jego akcje są przedmiotem regularnego obrotu - tłumaczy ekspert PwC.

Ponadto warto pamiętać, że umowa między Polską i USA w zakresie regulacji FATCA zawiera pewne różnice w porównaniu do ustawy o wymianie informacji podatkowych. Przykładowo, na gruncie tej umowy (oraz przepisów ją implementujących do polskiego porządku prawnego) pojęcie "podmiotu" nie obejmuje wprost "spółek cywilnych", zaś na gruncie ustawy o wymianie informacji podatkowych to pojęcie odnosi się również do "umowy, w szczególności spółki cywilnej".

FATCA - matka nowych przepisów

Przepisy o wymianie informacji finansowych pomiędzy 101 państwami nie dotyczą USA. Supermocarstwo wpadło na podobne pomysły znacznie wcześniej

Chodzi o ustawę FATCA (Foreign Account Tax Compliance Act) przyjętą w Stanach Zjednoczonych jeszcze w 2010 r. jako część pakietu działań antykryzysowych. Jej postanowienia wchodzą w życie stopniowo, począwszy od 2013 r. Przyjęto wtedy przepisy, które pozwalają informować amerykańskiego fiskusa o stanie rachunków klientów związanych z USA. Kluczowe dla ich egzekwowania od początku było jednak, aby przepisy obowiązywały także zagraniczne administracje podatkowe. W związku z tym Amerykanie zdecydowali się na metodę kija i marchewki. Instytucjom finansowym z krajów, które nie będą przestrzegać FATCA, zagroziły 30-proc. podatkiem od każdej płatności otrzymywanej z Ameryki (np. od dywidend i odsetek od tamtejszych papierów wartościowych). Marchewką okazały się negocjacje umów dwustronnych (tzw. IGA - Intergovernmental Agreements), w których USA i drugi kraj zgadzały się wymieniać dane o rachunkach finansowych. Podobnie jak ustawa o wymianie informacji podatkowych (CRS), FATCA dotyczy banków, domów maklerskich, funduszy inwestycyjnych, a nawet zakładów ubezpieczeń. Wszystkie one muszą zbierać oświadczenia dotyczące ewentualnej amerykańskiej rezydencji swoich klientów i przekazywać polskiej skarbówce dane dotyczące ich rachunków (ta przekaże je dalej - do USA i uzyska stamtąd analogiczne dane dotyczące Polaków). Instytucje finansowe, które w ten sposób "współpracują" z amerykańskim fiskusem, rejestrują się na jego specjalnej liście prowadzonej pod linkiem https://apps.irs.gov/app/fatcaFfiList/flu.jsf (na dzień 1 czerwca 2017 r. można było tam znaleźć 1412 podmioty z Polski).

Co ważne, przepisy dotyczące FATCA w odróżnieniu od CRS nie dotyczą jednak np. banków spółdzielczych, a tym samym one nie zebrały jeszcze żadnych doświadczeń ani w identyfikacji rezydencji swoich klientów, ani w dalszym przesyłaniu posiadanych informacji o rachunkach. Na inną różnicę w obu ustawach zwraca uwagę Michał Antoniak.

- Przepisy o FATCA nie obejmują wprost spółek cywilnych, podczas gdy na gruncie ustawy CRS pojęcie "podmiotu" odnosi się również do "umowy, w szczególności spółki cywilnej". Tym samym, choć wydaje się, że jest to sprzeczne z definicją "posiadacza rachunku" oraz faktem, że tego typu podmioty nie posiadają zdolności prawnej, to wydaje się, że jeśli dany klient zakładać będzie konto w banku dla potrzeb spółki cywilnej, to będzie składał oświadczenie w jej imieniu, a nie w imieniu wszystkich wspólników (jak przy przepisach związanych z FATCA) - tłumaczy ekspert PwC.

Interpretacje do wymiany

Nowe przepisy nakładają także obowiązki na urzędników skarbówki. Są one pokłosiem unijnych afer podatkowych, takich jak Luxemburg Leaks

Na podstawie ustawy o wymianie informacji podatkowych Krajowa Administracja Skarbowa musi dzielić się z zagranicznymi kolegami informacjami o wydawanych interpretacjach, opiniach zabezpieczających i porozumieniach w zakresie cen transakcyjnych (APA). Jest tylko jeden warunek ramka 3 - muszą mieć one charakter transgraniczny, a więc odnosić skutek nie tylko wobec polskich podmiotów. Przesłane dokumenty trafią potem do centralnej europejskiej bazy danych, nad której utworzeniem pracuje Komisja Europejska. opinia eksperta

Nowe przepisy dotyczą wielostronnych APA, które co do zasady powinny pozostać poufne na podstawie umów międzynarodowych zawartych z obcymi państwami, oraz interpretacji, które mają skutek wyłącznie dla osoby fizycznej.

WAŻNE

Dyrektywa, której postanowienia wdrożyła ustawa o wymianie informacji podatkowych, powstała jako odpowiedź na przepisy FATCA. Unia Europejska doszła do wniosku, że niedopuszczalna jest sytuacja, w której jej członkowie będą przekazywać do państwa trzeciego (USA) większą liczbę informacji finansowych niż między sobą.

Wymieniane będą nie tylko nowe dokumenty, ale także te wydane w latach 2014-2016. Fiskus powinien je przesłać za granicę już do końca 2017 r. Kolejne będzie przekazywać w terminach do końca września i do końca marca każdego następnego roku.

OPINIA EKSPERTA

Wyzwanie dla firm i urzędów

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183000700.101(c).jpg@RY2@

Michał Goj dyrektor w Zespole Postępowań Podatkowych i Sądowych E&Y

Po serii wątpliwości związanych z interpretacjami podatkowymi wydawanymi przez niektóre państwa, które - jak się wskazywano - mogły prowadzić do uszczuplenia dochodów podatkowych innych państw, Komisja Europejska zdecydowała się na bardzo radykalny krok, jakim jest automatyczna wymiana interpretacji o wymiarze transgranicznym oraz umów zawieranych przez administracje podatkowe z podatnikami.

Chodzi o to, aby państwa UE (lub inne - jeśli przewidują to właściwe umowy międzynarodowe) miały możliwość oceny wpływu rozwiązań przyjętych w jednym państwie na własne dochody podatkowe oraz podjęcia stosownej interwencji, jeśli okaże się niezbędna. Dotyczyć to będzie także zawieranych przez polskie władze uprzednich porozumień cenowych oraz interpretacji wydawanych obecnie przez Krajową Informację Skarbową. To na pewno będzie ogromne wyzwanie organizacyjne przed samą administracją, która musi z wydawanych interpretacji wyłowić te, które dotyczą sytuacji międzynarodowych i są uzyskiwane przed przeprowadzeniem transakcji i to mimo że wprowadzeniu wymiany informacji nie towarzyszą zmiany dotyczące zakresu informacji, które powinny być zawarte we wniosku o interpretację.

Wprowadzana ustawa to także ważny sygnał dla podatników, szczególnie tych, którzy funkcjonują w ramach międzynarodowych organizacji. O ile dotychczas składane w Polsce wnioski były trochę sprawą wewnętrzną, istotną tylko lokalnie, o tyle teraz każdorazowo trzeba będzie zastanowić się, jak składane przez nas zapytanie może być odebrane za granicą. Nieprawidłową prezentacją faktów (czasem uproszczoną, czasem obarczoną brakiem pełnej wiedzy), a także niewłaściwym pytaniem, można wyrządzić sobie szkodę w innym państwie, a przynajmniej spowodować konieczność składania licznych wyjaśnień, żeby oczyścić się z zarzutów.

Obowiązki też dla grup kapitałowych

Nowa ustawa przyniosła też obowiązki działającym transgranicznie grupom kapitałowym o rocznych skonsolidowanych przychodach przekraczających 750 mln euro

Jednostki dominujące (w niektórych sytuacjach także inne) mają obowiązek przekazywać szefowi KAS informacje o działalności grupy w ciągu 12 miesięcy od zakończenia sprawozdawczego roku obrotowego. Fiskus wykorzysta je do analizy ryzyka ewentualnego zaniżenia dochodu do opodatkowania w obrębie danej grupy kapitałowej.

Informacje zawierać będą dane identyfikacyjne podmiotów wchodzących w skład grupy, dane o wielkości osiągniętych przez nie przychodów, zapłaconego (i należnego) podatku dochodowego, kapitału podstawowego, liczby pracowników, niepodzielonego zysku z lat ubiegłych, aktywów rzeczowych i rodzaju działalności prowadzonej przez podmioty w poszczególnych państwach. Takie informacje już po trzech miesiącach od ich pozyskania szef KAS wysyłać będzie automatycznie przedstawicielom fiskusa w krajach, gdzie działa choć jeden z takich podmiotów. Za 2016 r. informacje składać powinny tylko (do końca października 2017 r.) polskie spółki dominujące. W następnych latach obowiązek dotknie też w niektórych sytuacjach (głównie wtedy, gdy z określonego powodu jednostki dominujące nie muszą składać informacji) polskie jednostki bądź zagraniczne posiadające w naszym kraju tzw. zakład dla celów umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Problem z definicjami

Polskie interpretacje indywidualne i APA nie mają podobnego charakteru do tych, które wydają m.in. rządy państw Beneluksu. Tam są one formą porozumienia między fiskusem a danym podmiotem (bardzo często dużym koncernem), na podstawie którego podatnik uzyskuje ulgę fiskalną. W naszym kraju ich najważniejszym celem jest odpowiedź na pytanie zadane przez podatnika. Żadnych preferencji w rozumieniu krajów Beneluksu nie przewidują też APA ani opinie zabezpieczające przed klauzulą przeciw unikaniu opodatkowania. Jeszcze w połowie 2015 r. Polska musiała wyjaśniać swoją specyfikę Brukseli, która groziła naszemu krajowi sankcjami za ukrywanie informacji. Dialog zakończył się jednak sukcesem.

@RY1@i02/2017/111/i02.2017.111.183000700.805.jpg@RY2@

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.