Paragony za paliwo napędzają oszustów
PODATKI
Nie pomogła ani akcja "Weź paragon ze sobą", ani ostrzeżenia resortu finansów. Przestępcy wciąż współpracują z nieuczciwymi pracownikami stacji paliw, aby wyłudzać podatki. A ministerstwo nie ma pomysłu, jak skutecznie ich ścigać.
Cały proceder zaczyna się w momencie, gdy klient tankuje paliwo, płaci za nie, ale nie bierze paragonu. Pracownicy stacji gromadzą takie nieodebrane kwitki, wymieniają na faktury (pozwalają na to przepisy) i przekazują je zaprzyjaźnionym firmom, które paliwa w rzeczywistości nie kupiły (a to jest już oszustwo).
Nieuczciwy pracownik dostaje zazwyczaj kilka procent wartości faktury, a firma wykorzystuje dokument do zawyżenia kosztów podatkowych i odliczenia połowy VAT.
Pracownicy administracji skarbowej teoretycznie dysponują całą paletą narzędzi pozwalających na ściganie takich przestępstw. W praktyce jednak słabo one działają. Postępowania są bardzo czasochłonne i trudne. ⒸⓅ B2
Łukasz Zalewski
Mariusz Szulc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu