Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

2000 zł Nowa opłata za interpretację

29 lipca 2018

Tyle będzie kosztowała wykładnia dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej, jeżeli uzna on, że sprawa, z którą zgłasza się podatnik, jest skomplikowana. Resort chce w ten sposób odstraszyć firmy od składania zbyt dużej liczby wniosków o interperetacje. Eksperci uważają pomysł za absurdalny

Dziś przy składaniu wniosku płaci się 40 zł, niezależnie od tego, czy sprawa jest łatwa, czy trudna, a także od tego, ilu podatników pyta fiskusa o zdanie. Znaczenie ma to, że stan faktyczny jest jeden, wspólny dla wnioskujących o interpretację.

Ministerstwo Finansów w projekcie nowej ordynacji podatkowej zaproponowało nie tylko, aby podnieść opłatę za trudne sprawy, ale także mnożyć ostateczną cenę za każdą wykładnię przez liczbę zainteresowanych odpowiedzią. Innymi słowy, gdy czterej podatnicy złożą wspólny wniosek, to zapłącą razem 160 zł. Chyba że dyrektor KIS uzna, że sprawa jest skomplikowana – wtedy będzie to 8 tys. zł. Dwieście razy więcej niż dzisiaj.

Zmiany, które mają wejść w życie z początkiem 2020 r., krytykują eksperci. – Określanie ceny za wykładnię fiskusa na podstawie kryterium skomplikowania stanu faktycznego to absurd – komentuje Michał Rodak z firmy Grant Thornton. Jego zdaniem, jeżeli resort faktycznie chce zwiększyć opłaty za interpretacje indywidualne, aby sfinansować koszty ich wydawania, powinien się zastanowić nad innymi kryteriami. – Można na przykład wrócić do rozmowy o zróżnicowaniu stawek, w zależności od wielkości przedsiębiorcy – podpowiada.

Kilka lat temu fiskus próbował już tak zrobić, ale wóczas spotkało się to z falą krytyki. Bo opłaty miały być nie tylko różne, ale przede wszystkim wyższe. Mali przedsiębiorcy mieli płacić 80 zł, średni 200 zł, a duzi – aż 1000 zł. Ostatecznie MF wycofało się z tego pomysłu.

Od trzech lat liczba interpretacji indywidualnych spada. W ubiegłym roku fiskus wydał ich 25,7 – o 8 tys. mniej niż rok wcześniej i 12,5 tys. mniej niż w roku 2015.

Złych informacji dla przedsbiorców jest niestety więcej. Projekt nowej ordynacji zakłada poważne ograniczenia w zaskarżaniu wyroków sądów wojewódzkich wydawanych w sprawach interpretacji. Rygor ma być taki, jak przy składaniu skarg kasacyjnych do Sądu Najwyższego. Na dodatek, zanim Naczelny Sąd Administracyjny pochyli się nad interpretacją, wcześniej podejmie decyzję, czy w ogóle przyjąć skargę do rozpoznania. © B1

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.