Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewolucji (na razie) nie było

25 marca 2019

Naczelny Sąd Administracyjny znów odpowiadał na pytania w sprawie przedawnienia w podatkach. W składzie siedmiu sędziów zajmował się 18 marca sprawą biegu przedawnienia w związku z ewentualnie niewłaściwym doręczeniem zawiadomienia. Z pytaniem zwrócili się sędziowie NSA rozpatrujący skargę kasacyjną (sygn. akt I FSK 657/16) od wyroku WSA w Łodzi z 14 grudnia 2015 r. (sygn. akt I SA/Łd 1032/15). WSA oddalił w tym wyroku skargę spółki na decyzję dyrektora izby skarbowej w sprawie podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2009 r. Siedmiu sędziów miało zaś rozstrzygnąć: czy dla skuteczności zrealizowania obowiązku wynikającego z art. 70c ustawy z 29 sierpnia 1997 r. – Ordynacja podatkowa zawiadomienie, o którym mowa w tym przepisie należy doręczyć bezpośrednio podatnikowi czy jego pełnomocnikowi, który został ustanowiony w postępowaniu kontrolnym lub podatkowym, nawet jeżeli zawiadomienia tego dokonuje organ podatkowy, przed którym nie toczy się żadne postępowanie z udziałem pełnomocnika strony i czy uchybienie w realizacji powyższego obowiązku powinno być badane przez pryzmat jego wpływu na wynik sprawy czy jako brak ziszczenia się materialnoprawnego skutku przewidzianego w art. 70 par. 6 pkt 1 ordynacji podatkowej? W uchwale o sygn. I FPS 3/18 NSA stwierdził, że zawiadomienie takie należy dostarczyć pełnomocnikowi, a jeśli się to nie stanie, to: „Uchybienie w realizacji powyższego obowiązku winno być traktowane jako brak ziszczenia się materialnoprawnego skutku przewidzianego w art. 70 par. 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej”, czyli bieg przedawnienia nie rozpoczyna się lub nie zawiesza. I wszystko jasne: trzeba zawiadamiać pełnomocnika, a nie podatnika. W tej konkretnej sprawie istotne było, że pełnomocnik nie był ustanowiony w tym konkretnym postępowaniu.

Istotne? Dla sprawy na pewno, w innym przypadku pewnie zresztą nie trafiłaby ona tak wysoko. A dla systemu? Już jakby mniej. Będą koszty, bo bieg przedawnienia nie zostanie wstrzymany także wobec tych podatników, którzy powinni byli podatek zapłacić, ale nie zawiadomiono ich pełnomocników. Czyli „mieli szczęście”. W przeciwieństwie do tych, którzy podatki płacą, ale organy skarbowe wszczynają (tym razem poprawnie) wobec nich postępowanie w sprawie przestępstwa karno-skarbowego, nie przedstawiając przy tym nawet jakichkolwiek dowodów uzasadniających taki krok. Bo według naszego prawa wszczęcie postępowania wstrzymuje bieg przedawnienia i na tym stanowisku stoją sądy administracyjne, które rozważają takie kwestie jak poprawność zawiadomienia, a nie słuszność wszczęcia postępowania.

Pozostało 55% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.