Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Brak granic między reprezentacją a reklamą

10 maja 2010

W wyroku z 12 marca 2010 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu dokonał częściowego zdefiniowania wydatków na reprezentację wyłączonych z kosztów uzyskania przychodu.

doradca podatkowy w Kancelarii Prawnej Witold Modzelewski

Kierując się słownikiem, sąd określił reprezentację jako okazałość, wystawność, wytworność w czyimś sposobie życia, związaną ze stanowiskiem, z pozycją społeczną.

W ocenie sądu wystąpienie tych cech ma oznaczać, że nie są to ogólne wydatki na prowadzenie działalności. Działania reprezentacyjne występują tam zatem, gdzie są skierowane do osób aktualnie niezatrudnionych: kontrahentów, też potencjalnych, i potencjalnych pracowników.

Mogą dotyczyć także czynności handlowych, lecz tu WSA zastrzegł, że trzeba zachować ostrożność, aby nie zaliczyć tak reklamy, podobnie jak przy wydatkach ponoszonych na cele poprawy wizerunku firmy, ale niestanowiących wydatków reprezentacyjnych.

Sąd zatem wprawdzie obszernie wyjaśnił rozumienie reprezentacji, ale nie dał wskazówek, jak ją rozgraniczyć od wskazanych przypadków. Podtrzymał zatem linię orzeczniczą, wzbogacając ją - ale niestety nie do końca - mimo licznych postulatów wskazania przesłanek rozgraniczających z reklamą i dbaniem o wizerunek.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.