Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Sensowne uproszczenie w PIT

7 września 2009
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

25f8a1ac-f80c-45e6-ae13-aee1c18aa29e-38915141.jpg

dr JANUSZ FISZER

partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW

Obecnie ogólną zasadą jest składanie takich zeznań przez podatników, a jedynie na zasadzie wyjątku – sporządzanie tzw. rocznego obliczenia podatku za pracownika przez pracodawcę i to dopiero na wniosek zainteresowanego pracownika. Zgodnie z przyjętymi założeniami nowelizacyjnymi, poczynając już od rozliczenia za 2009 rok, regułą ma być sporządzanie rocznego obliczenia podatku za pracownika przez pracodawcę, a na zasadzie wyjątku – samodzielne sporządzanie zeznania podatkowego przez podatnika, wtedy gdy złoży on swemu pracodawcy stosowne oświadczenie.

Pracodawca uwzględnić ma w rocznym obliczeniu podatku jedynie dwie ulgi – internetową (odliczenie od dochodu) i prorodzinną (odliczenie od podatku). Z oczywistych powodów podatnicy uzyskujący dochody z kilku źródeł będą musieli samodzielnie składać zeznania podatkowe.

Planowane uproszczenie zasad rozliczania podatków pracowników w najczęstszych, relatywnie prostych sytuacjach – jest dobrym pomysłem. Resort finansów słusznie zakłada, że wyspecjalizowane komórki finansowe w organizacji pracodawcy lepiej i sprawniej dokonają rozliczenia niż sami podatnicy, niejednokrotnie mający trudności z tym zadaniem, co dobitnie pokazują dane statystyczne wskazujące na ok. 30 proc. zeznań podatkowych jako obarczonych różnymi błędami. Odwrócenie zasady składania rocznych zeznań niewątpliwie wyeliminuje administracyjne obciążenie milionowej rzeszy podatników. Takie sensowne uproszczenie zasad funkcjonowania systemu opodatkowania dochodów osób fizycznych, nieprowadzących działalności gospodarczej, to jednak tylko jeden krok w pożądanym kierunku. Nadal bowiem polski system podatkowy obarczony jest konsekwencjami progresywnego charakteru stawek podatkowych w PIT. Ten jakoby sprawiedliwy społecznie system powoduje, m.in. że uzyskanie przez podatnika, którego głównym i podstawowym dochodem jest wynagrodzenie za pracę, nawet jednorazowego niewielkiego dochodu z innego źródła, np. z tytułu umowy zlecenia zawartej z innym niż pracodawca podmiotem – skutkuje brakiem możliwości skorzystania z rocznego obliczenia podatku za pracownika przez pracodawcę i koniecznością samodzielnego sporządzenia i złożenia rocznego zeznania podatkowego. W zdecydowanej większości przypadków fakt uzyskania dochodu z tytułu jednego czy nawet kilku zleceń nie zmienia sytuacji podatnika, a więc pozostanie on w tym samym, czyli pierwszym, przedziale skali podatkowej. Tym samym więc system poboru przez zleceniodawcę, jako płatnika, zaliczki na podatek dochodowy, sporządzenie i przesłanie podatnikowi rocznej informacji o uzyskanym dochodzie i na samym końcu – samodzielne sporządzenie i złożenie przez podatnika rocznego zeznania podatkowego jest sztuką dla sztuki. Nie daje ono żadnego samoistnego efektu dochodowego, innego niż mogłoby dać proste potrącenie przez płatnika kwoty podatku obliczonego według stawki 19 proc. – i uznanie tego jako ostatecznego rozliczenia podatkowego dochodu z tego tytułu.

Dalszym krokiem – dokonanie którego postuluję na tych łamach już od wielu lat – byłoby więc wprowadzenie jednolitej stawki PIT i pobór ostatecznego podatku, a nie jak dotąd – jedynie zaliczki na podatek – w przypadku dochodów z tytułu pracy, umów zlecenia i o dzieło. Wyeliminowałoby to potrzebę składania rocznych zeznań podatkowych i rocznych obliczeń podatku przez większość podatników. I to dopiero byłaby rewolucja w PIT.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.