Trzy pytania do Rafała Iniewskiego, przewodniczącego Rady Podatkowej PKPP Lewiatan
przewodniczący Rady Podatkowej PKPP Lewiatan
●
– Niedobry. Zwiększa koszty funkcjonowania pracodawców. Na koszty składają się takie elementy, jak: fizyczne przygotowanie deklaracji, czas spędzony na kontaktach z urzędem skarbowym (pomyłki, wyjaśnienia itp.), czas spędzony na analizę przepisów, które zmieniają się co roku, oraz koszt ryzyka podatkowego związanego z odpowiedzialnością pracodawcy za prawidłowe wypełnienie deklaracji z uwzględnieniem osobistej sytuacji podatnika.
W Polsce jest ok. 1 mln przedsiębiorców – osób fizycznych zatrudniających pracowników. Przysporzenie korzyści 5 mln osób nastąpi kosztem 1 mln osób.
●
– Nie będzie. Przy założeniu średniej pensji pracowniczej na poziomie 3 tys. zł już dziś wynagrodzenie płatnika za obliczanie i wpłacanie zaliczek na podatek dochodowy w wysokości 0,3 proc. wartości przekazywanego podatku jest śmiesznie niskie, bo wynosi ok. 15 zł na pracownika (a trzeba go potrącać miesięcznie, więc wychodzi kwota ok. 1,5 zł miesięcznie). Zwiększenie wynagrodzenia do 0,35 proc. to dodatek ok. 3 zł. Ponieważ i tak większość pracodawców, w szczególności małych, ze względu na ryzyko podatkowe zleci sporządzanie deklaracji biurom rachunkowym, to powstaje pytanie, czy za 3 zł biuro rachunkowe zgodzi się sporządzić deklarację podatnika?
●
– Wprowadzić podatek liniowy pobierany u źródła. Wtedy zniknie kwestia jakichkolwiek deklaracji, bo nie będą potrzebne. W ostateczności zwiększyć wynagrodzenia płatnika do poziomu ok. 100 zł na jednego pracownika.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.