Zmiana miejsca rezydencji może oznaczać zmniejszenie obciążeń podatkowych
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, polskim rezydentem podatkowym jest osoba mająca miejsce zamieszkania w Polsce, czyli taka, która posiada tutaj ośrodek interesów życiowych lub przebywa w naszym kraju dłużej niż 183 dni w skali roku. Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych definiuje ośrodek interesów życiowych jako centrum interesów osobistych lub gospodarczych.
Ważne
Podwójne opodatkowanie może być wyeliminowane przez wewnętrzny system podatkowy danego państwa, np. Polska co do zasady pozwala na odliczenie podatku zapłaconego za granicą. Odliczenie nie może jednak przekroczyć stawki polskiego podatku
Jak wskazuje Monika M. Dziedzic z firmy doradczej MDDP, wystarczy spełnienie jednego z dwóch wymienionych kryteriów, aby zostać uznanym za polskiego rezydenta podatkowego, podlegającego opodatkowaniu od całości swoich dochodów (tzw. nieograniczony obowiązek podatkowy). Na przykład, jeżeli cudzoziemiec przebywa w Polsce więcej niż 183 dni w danym roku podatkowym w celu wykonywania kontraktu, to zgodnie z ustawą o PIT będzie on uznany za polskiego rezydenta podatkowego i opodatkowany w Polsce od całości swoich dochodów osiągniętych w danym roku podatkowym. Bez znaczenia jest to, w jakim kraju posiada on rodzinę lub majątek.
Definicja miejsca zamieszkania (czyli de facto rezydencji podatkowej) pojawiła się w polskim prawie podatkowym dopiero w 2007 roku. Jak zauważa Monika M. Dziedzic, wcześniej miejsce zamieszkania było interpretowane zgodnie z regułami polskiego kodeksu cywilnego, jako miejscowość, w której dana osoba zwykle przebywa z zamiarem pobytu stałego. W potencjalnym sporze z organami podatkowymi cudzoziemiec przebywający w Polsce nawet kilka lat mógł z sukcesem udowadniać, że nie zamierza tutaj osiedlić się na stałe, w związku z czym nie ma miejsca zamieszkania w Polsce. Zasada 183-dniowego pobytu w celu kwalifikacji danej osoby jako rezydenta podatkowego w Polsce skutecznie uniemożliwiła stosowanie powyższych praktyk. Kryterium ośrodka interesów życiowych jest szczególnie ważne przy ustalaniu rezydencji podatkowej Polaków, którzy czasowo przebywają za granicą. W sytuacji gdy rodziny tych osób lub ich majątek pozostał w Polsce, będą najprawdopodobniej uznani za polskich rezydentów podatkowych.
Przepisy ustawy o PIT stosuje się z uwzględnieniem zawartych przez Polskę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Może się bowiem zdarzyć, że zarówno polskie, jak i zagraniczne przepisy podatkowe zawierają tożsame lub podobne zasady, według których dana osoba jest uznawana za rezydenta podatkowego. Jak podkreśla Monika Dziedzic, taką zasadą, która często pojawia się w systemach podatkowych innych państw, jest pobyt w tym państwie dłuższy niż 183 dni w danym roku (np. Wielka Brytania, Hiszpania, Cypr, Luksemburg). Może też pojawić się stosowany przez Polskę warunek posiadania centrum interesów życiowych (np. Hiszpania) albo nawet wystarczy sam deklarowany zamiar stałego pobytu (np. Szwajcaria).
– Uznanie danej osoby za rezydenta podatkowego w dwóch państwach jednocześnie może prowadzić do podwójnego opodatkowania tego samego dochodu – podkreśla Monika M. Dziedzic. Na przykład, dochód uzyskany ze sprzedaży nieruchomości mógłby być opodatkowany raz w kraju położenia nieruchomości i drugi raz w kraju rezydencji podatkowej osoby sprzedającej nieruchomość.
Ważne
Tylko w sytuacji, gdy nie można określić rezydencji na podstawie stałego miejsca zamieszkania, ośrodek interesów życiowych czy zwyczajowe miejsce pobytu, sięga się po ostatnie kryterium, jakim jest obywatelstwo
Zgodnie z Modelową Konwencją OECD, na której oparte są dwustronne umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, jeżeli według prawa podatkowego dwóch państw będących stronami umowy dana osoba jest rezydentem podatkowym w każdym z nich, wówczas stosuje kryteria rozstrzygające w celu określenia jej rezydencji podatkowej. Monika M. Dziedzic wylicza, że w pierwszej kolejności brane jest pod uwagę stałe miejsce zamieszkania tej osoby w jednym z państw. Jeżeli jednak dana osoba ma stałe miejsce zamieszkania w obu państwach, drugim w kolejności kryterium są ściślejsze powiązania osobiste i gospodarcze, czyli zdefiniowany również w polskim prawie ośrodek interesów życiowych.
– Są jednak sytuacje, w których nie można określić, gdzie dana osoba posiada ośrodek interesów życiowych – zauważa Monika M. Dziedzic. Może się bowiem zdarzyć, że zarówno rodzina, jak i majątek danej osoby znajdują się w dwóch państwach. W takim przypadku należy brać pod uwagę następne kryterium, którym jest zwykłe przebywanie osoby w danym państwie.
Przedstawienie certyfikatu obcej rezydencji podatkowej w celu udowodnienia, że nie jest się polskim rezydentem podatkowym, jest pomocne, natomiast nie stanowi jedynej przesłanki dla uznania braku polskiej rezydencji podatkowej.
Dzieje się tak z uwagi na różne reguły wydawania certyfikatów rezydencji. Na przykład, w państwach, w których rezydencja podatkowa jest uzależniona od przekroczenia 183 dni pobytu w danym kraju w skali roku, teoretycznie certyfikat można uzyskać już po paru miesiącach. Nie oznacza to jednak automatycznie utraty polskiej rezydencji podatkowej, szczególnie w sytuacji, jeżeli w Polsce pozostaje rodzina czy majątek.
Z drugiej strony – jak stwierdza Monika M. Dziedzic – brak obcego certyfikatu rezydencji podatkowej może utrudnić potencjalną dyskusję z organami podatkowymi na temat braku rezydencji podatkowej w Polsce. Chociaż teoretycznie możliwe są sytuacje, w których dana osoba nie jest rezydentem podatkowym w żadnym państwie. W praktyce jednak zdarzają się one rzadko. Dlatego też, szczególnie w przypadku osób, które przez długi czas były polskimi rezydentami podatkowymi, posiadanie certyfikatu obcej rezydencji podatkowej może być koniecznością.
Jak przestać być polskim rezydentem
Najbardziej klarownym, chociaż w praktyce niekoniecznie prostym rozwiązaniem, jest faktyczne opuszczenie Polski na dłuższy czas. W przeprowadzce powinien brać udział nie tylko podatnik, ale jego rodzina, przynajmniej ta najbliższa (dzieci, współmałżonek). Warto również sprzedać polski majątek albo chociaż jego część i o zakupić lub wynająć nieruchomości mieszkalne za granicą, w docelowym państwie rezydencji.
Niekonieczne jest likwidowanie wszystkich przedsięwzięć gospodarczych w Polsce, jednak powinny mieć one charakter raczej bierny. Zatrzymanie w Polsce udziałów w spółkach kapitałowych czy nieruchomości stanowiących inwestycję nie powinno jeszcze samo w sobie przesądzić o polskiej rezydencji podatkowej. Ale już np. czynne uczestniczenie w zarządach spółek i nieprowadzenie podobnej działalności w państwie docelowej rezydencji, może być uznane za istnienie ośrodka interesów gospodarczych w Polsce.
Każdy przypadek należy rozstrzygać indywidualnie. Na pewno faktami, które polski fiskus powinien brać pod uwagę w określaniu rezydencji, są m.in.: miejsce zatrudnienia, formalne potwierdzenie stałego pobytu za granicą, zameldowanie (tam, gdzie taki obowiązek lub możliwość istnieje) czy certyfikat obcej rezydencji podatkowej. Nie można również zapominać o dodatkowych kryteriach, które nie są najważniejsze, jednak pomagają w przekonaniu fiskusa. Są to: posiadanie zagranicznego rachunku bankowego, ubezpieczenie, miejsce położenia ruchomości, przynależność do organizacji społecznych lub kulturalnych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.