O dalsze uproszczenie rozliczeń podatkowych
W przypadku ogromnej większości podatników jest to działanie zbędne. Nie ma powodu, aby podatnik, którego jedynym źródłem dochodu jest stosunek pracy, samodzielnie wypełniał druk i składał roczne zeznanie podatkowe.
Ustawodawca słusznie przewidział taką sytuację i umieścił w art. 37 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych możliwość - jako opcję - rozliczenia podatnika przez pracodawcę - w drodze tzw. rocznego obliczenia podatku. Możliwość ta ma jednak pewne ograniczenia i nie w każdym przypadku może zostać zastosowana, np. jeżeli podatnik nie pracował u danego pracodawcy przez cały rok podatkowy, uzyskał dochód z innego tytułu z innego źródła, np. z tytułu umowy-zlecenia lub umowy o dzieło zawartej z innym podmiotem itp. Niedawno ogłoszony przez Ministerstwo Finansów program e-Podatki przewiduje pewne uproszczenie procedury rozliczeń podatkowych poprzez obligatoryjne rozliczanie przez pracodawcę podatku dochodowego pracowników, któremu pracownik będzie musiał dostarczyć wszelkie dane niezbędne do sporządzenia takiego rocznego obliczenia podatku. W założeniu pomysł jest bardzo słuszny i na pewno istotnie ograniczy liczbę składanych indywidualnych rocznych zeznań podatkowych, zmniejszając tym samym liczbę pomyłek i błędów, gdyż obliczenia te będą sporządzane przez profesjonalne służby finansowo-księgowe, a nie przez najczęściej nieprzygotowanego do tego podatnika. Są jednak i minusy: przerzucenie na pracodawcę, czyli płatnika, poważnego ciężaru obowiązkowego dokonania - niekiedy setek lub nawet tysięcy - rocznych obliczeń podatku, przy czym często ustalenie stanu faktycznego może być trudne, np. kiedy pracownik będzie zatrudniony w kilku miejscach lub uzyska - poza wynagrodzeniem u danego pracodawcy - dochody z kilku innych źródeł: umów-zlecenia, o dzieło, praw autorskich itp.
Czy nie warto byłoby przy tej okazji rozważyć wprowadzenia zryczałtowanego opodatkowania niektórych dochodów - właśnie z tytułu umów-zlecenia, o dzieło, praw autorskich? Zryczałtowany podatek - po uwzględnieniu obecnie obowiązujących zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodu - byłby pobierany przez płatnika w wysokości 18 proc., identycznie jak ma to miejsce obecnie - tyle tylko, że nie byłaby to zaliczka na podatek tak jak dziś, lecz już finalny podatek. W takim przypadku dochód z tych tytułów nie byłby uwzględniany w rocznym obliczeniu podatku, znakomicie upraszczając przygotowanie tych obliczeń i w znacznym stopniu eliminując potrzebę corocznego sporządzania dziesiątków milionów informacji o uzyskanych dochodach na druku PIT-11. Jak się wydaje, zasada zryczałtowanego opodatkowania mogłaby zostać generalnie wprowadzona w odniesieniu do większości dochodów wymienionych w art. 13 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
partner w Kancelarii Prawnej White & Case i docent UW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.