Dziennik Gazeta Prawana logo

Na wybór ryczałtu trzeba czekać 2 lata

16 września 2010

Podatki dochodowe - Z korzystnych zmian dotyczących uproszczonych form opodatkowania przy działalności i najmie prywatnym nie mogą korzystać wszyscy podatnicy

Liczne nowelizacje ustaw podatkowych, zwykle dokonywane fragmentarycznie, często skutkują tym, że zmiany nie są konsekwentne i ułatwiając rozliczenia jednej grupie podatników, pomijają innych, znajdujących się w podobnej sytuacji. Przykładem mogą być ostatnie zmiany dotyczące wyboru uproszczonej formy opodatkowania przez osoby przechodzące na tzw. samozatrudnienie oraz wyboru ryczałtu ewidencjonowanego przy najmie prywatnym.

Dzięki nowelizacji ustawy o PIT, która obowiązuje od 20 maja, podatnicy, którzy w tym roku rozwiążą umowę o pracę i przejdą na tzw. samozatrudnienie, już od 2011 roku mogą opodatkować 19-proc. liniowym PIT przychody ze świadczenia usług na rzecz byłego pracodawcy. Dotychczas obowiązywał ich prawie dwuletni okres karencji. Ustawodawca pominął jednak fakt, że identyczne ograniczenie istnieje w przypadku wyboru ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. W efekcie, aby rozliczać się ryczałtem, były pracownik musi czekać prawie dwa lata.

- Ułatwienie skorzystania z podatku liniowego i jednoczesny brak takich ułatwień w ryczałcie dla byłych pracowników ma zapewne podłoże profiskalne - ocenia Przemysław Powierza, doradca podatkowy w KZWS-RSM International.

Ekspert zwraca uwagę, że tzw. samozatrudnienie dotyczy często profesji, w których koszty uzyskania przychodu są minimalne.

- Można przypuszczać, że chętnych na ryczałt byłoby dużo więcej niż na podatek liniowy - w tym drugim przypadku skutecznie odstrasza skomplikowana dla wielu osób ewidencja lub koszty usługi księgowej - stwierdza nasz rozmówca.

Zdaniem Grażyny Nelip, doradcy podatkowego w Tax Net Doradztwo Podatkowe, problemem jest brak kompleksowego ujednolicania przepisów w ustawach.

- Dla podatników byłoby najprościej, gdyby terminy do wyboru formy opodatkowania we wszystkich ustawach były takie same - mówi Grażyna Nelip.

Niestety tak nie jest, a zmiany dokonywane w momencie, gdy okazuje się, że jest taka potrzeba polityczna, na pewno nie rozwiążą tego problemu. Według naszej rozmówczyni ustawodawca powinien dać możliwość decydowania podatnikowi o formie opodatkowania bez ustanawiania jakichkolwiek okresów karencji.

Z kolei osoby, które uzyskują przychody z najmu prywatnego, powinny zwrócić uwagę na nowe przepisy o wyborze opodatkowania ryczałtem ewidencjonowanym. Korzystną zmianą jest wydłużenie terminu na zgłoszenie ryczałtu do 20. dnia następnego miesiąca po miesiącu, w którym wynajmujący uzyskał jakikolwiek przychód z tego tytułu, w tym zaliczkę. Jeżeli jednak podatnik przychód otrzyma w grudniu, np. 30., to ryczałt musi zgłosić do końca roku.

Jak wskazuje Przemysław Powierza, skrócony termin na zgłoszenie ryczałtu, gdy najem rozpoczyna się w grudniu, to techniczne ułatwienie dla fiskusa, gdyż urzędnicy chcą posiadać tę informację wcześniej, skoro zeznania PIT-28 składa się tylko do 31 stycznia (w tym samym terminie wpłacić należy zaliczkę za grudzień).

Zdaniem eksperta można mieć pewne wątpliwości, czy taka zasada nie różnicuje praw podatników w sposób niedozwolony, a ponadto niewspółmierny do celu, jakim przypuszczalnie jest ułatwienie pracy urzędnikom.

Magdalena Majkowska

magdalena.majkowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.