PIT-em w promocje, czyli wsparcie sprzedaży pod lupą fiskusa
Nadal formalnie nie wiadomo, czym jest, a czym nie jest premiowanie sprzedaży. A stosowane interpretacje mają różne konsekwencje podatkowe
W branży organizującej benefity panuje spory galimatias prawny dotyczący pojęcia sprzedaży premiowej. Pod względem formalnym nie zostało ono zdefiniowane w żadnej ustawie czy choćby rozporządzeniu (oparte jest na konstrukcji przyrzeczenia publicznego, uregulowanego w art. 919 kodeksu cywilnego). Sporo zależy więc od przyjętej interpretacji.
W praktyce najczęściej dotychczas stosowana była wykładnia mówiąca, że warunkiem otrzymania nagrody jest zakup przez osobę ją otrzymującą określonego towaru lub usługi (ewentualnie zakupu za wymienioną kwotę). Powszechnie przy tym przyjęto, że nie jest istotne, czy firma przyrzekająca (świadcząca) nagrodę będzie sprzedającym, czy też zupełnie odrębnym podmiotem.
Rozstrzygnięcie, czy akcja może być zakwalifikowana jako sprzedaż premiowa, czy też nie, jest kluczowe z punktu widzenia przepisów podatkowych. Zgodnie z art. 21 ust 1 pkt 68 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: ustawa PIT), zwolniona od podatku dochodowego jest wartość nagród związanych ze sprzedażą premiową, jeżeli jednorazowa ich wartość nie przekracza 760 zł. Z zastrzeżeniem, że zwolnienie nie dotyczy nagród otrzymanych w związku z prowadzoną przez podatnika pozarolniczą działalnością gospodarczą, gdyż wówczas stanowi ona przychód.
Jeżeli natomiast wartość nagrody przekracza 760 zł, to wówczas podmiot wydający nagrodę (zazwyczaj organizator promocji) powinien zapłacić 10-proc. zryczałtowany podatek dochodowy.
Jeżeli akcja nie może być uznana za sprzedaż premiową, a nie spełnia również warunków konkursu, czyli nie polega na rywalizacji uczestników o ograniczoną liczbę nagród, i nie jest promocyjną loterią (na jej prowadzenie wymagane jest zezwolenie dyrektora Izby Celnej), powstaje problem, gdyż nagroda (świadczenie) wiąże się z koniecznością wystawienia przez wydającego nagrodę informacji podatkowej PIT-8C.
Taki dokument musi być przekazany odbiorcy nagrody i przesłany do urzędu skarbowego właściwego dla beneficjenta.
Kolejna przeszkoda pojawia się, gdy promocja zakłada wydanie większej liczby nagród. - Wymóg przesyłania PIT-8C może stanowić na tyle dużą komplikację dla organizatora - również od strony logistycznej - że przeprowadzenie promocji stanie się całkowicie nieopłacalne - mówi Arkadiusz Rochala, dyrektor marketingu i rozwoju Sodexo Motivation Solutions.
W ostatnich miesiącach izby skarbowe wydały kilka interpretacji przepisów prawa podatkowego opartych na zawężonej definicji sprzedaży premiowej.
Zgodnie z tą interpretacją warunkiem zakwalifikowania akcji do takiego zbioru jest to, aby nagroda była oferowana przez bezpośredniego sprzedawcę premiowanego produktu (np. interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie z 27 sierpnia 2010 r. nr IPP-B2/415-359/10-4/MK1).
Próba zawężenia definicji jest dla branży niepokojąca. - Przyjęcie tej wykładni może w praktyce spowodować likwidację dużej części promocji konsumenckich - mówi Arkadiusz Rochala. - W obrocie gospodarczym mamy bowiem rzadko do czynienia z kupowaniem przez konsumenta produktów u producenta. Z drugiej strony z reguły to właśnie on jest zainteresowany promocją i gotów jest przyznawać nagrody za zakupy.
Zgodnie z dotychczas utrwaloną definicją organizatorem sprzedaży premiowej mógł być producent, w sytuacji gdy produkt był kupowany w sieci sklepów detalicznych (niezależnie od tego, czy nagrodę beneficjent odbierał bezpośrednio w sklepie, czy też wydawał ją producent dopiero po przesłaniu na przykład dowodu zakupu). Przy zawężonej definicji natomiast wydanie nagrody w promocji, w której sprzedawca i przyrzekający nagrodę nie są tym samym podmiotem, wiązałoby się z obowiązkiem wystawienia przez wydającego nagrodę informacji PIT-8C dla każdego, kto otrzymał premię.
Dodajmy, że uniknięcie tego obowiązku byłoby możliwe jedynie w przypadku nagród o wartości do 200 zł, które można by zakwalifikować jako zwolnione od podatku na podstawie art. 21 ust 1 pkt 68a ustawy PIT (świadczenia przekazywane w ramach promocji lub reklamy świadczeniodawcy).
Takie podejście do problemu ma jednak, jak przekonują przedstawiciele branży, poważne konsekwencje. Akceptacja zawężonej definicji stawia pod znakiem zapytania funkcjonowanie choćby tzw. multipartnerskich programów lojalnościowych, w których konsument zbiera punkty za zakupy dokonywane u różnych sprzedawców (usługodawców), a następnie wymienia je na nagrody oferowane przez organizatora.
W przypadku tego rodzaju programów, jak uważają specjaliści, wątpliwe może być także skorzystanie ze zwolnienia od podatku nagród o wartości do 200 zł (art. 21 ust 1 pkt 68a ustawy PIT).
- Trudno bowiem stwierdzić, że nagroda przekazana została w ramach promocji lub reklamy świadczeniodawcy, czyli organizatora programu - wyjaśnia Arkadiusz Rochala. - Jest nim bowiem bardzo często spółka założona specjalnie do prowadzenia programu, a nie fundator.
Inną, sprzeczną z przytoczonym wyżej rozstrzygnięciem jest decyzja Dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu (z 6 września 2010 r., nr ILPB1/415-666/10-4/AO). W wydanym orzeczeniu przyznał on podatnikowi rację, stwierdzając, że sprzedażą premiową jest akcja organizowana przez firmę na zlecenie sprzedawcy premiowanych produktów. W uzasadnieniu organ skarbowy stwierdził, że promocja ta miała być organizowana przez zleceniobiorcę ściśle według regulaminu ustalonego przez sprzedawcę (zleceniodawcę) i w jego imieniu. Jednak to zleceniobiorca miał być organizatorem akcji, czyli przyrzekającym i wydającym nagrodę w sprzedaży premiowej.
Zgodnie z powyższą interpretacją dopuszczalne jest więc organizowanie sprzedaży premiowej na zlecenie sprzedawcy premiowanych produktów.
Obecnie definicja sprzedaży premiowej jest więc wynikiem praktyki, określeń znajdujących się w słownikach i opracowaniach oraz interpretacji prawnych.
Interpretacje indywidualne są ważnym źródłem wiedzy o wykładni przepisów podatkowych, należy do nich jednak podchodzić ostrożnie. Po pierwsze dlatego, że mogą być one kwestionowane przez podatników na drodze sądowoadministracyjnej (sąd administracyjny rozstrzyga, czy organ miał rację, wydając daną interpretację), a po drugie, bo wyrażane w nich opinie są często niekonsekwentne, a nawet sprzeczne.
Maria Kamila Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu