Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatek Belki można obejść

27 czerwca 2018

Zapowiadana przez resort finansów likwidacja lokat antypodatkowych nie oznacza, że nie można uniknąć podatku od zysków kapitałowych. Zastąpią je polisy lokacyjne dające zarobić ponad 5 proc. rocznie

Po zapowiadanej zmianie Ordynacji podatkowej należności podatkowe wobec fiskusa mają być zaokrąglane do 1 gr, a nie jak do tej pory do 1 zł. Z tego powodu lokaty z dzienną kapitalizacją nie będą już gwarantowały zwolnienia z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych.

Eksperci są jednak przekonani, że w 2012 r. nie znikną wszystkie możliwości uniknięcia płacenia podatku Belki. Rolę lokat antypodatkowych przejmą polisy lokacyjne. - W tej chwili takie produkty znajdują się w ofercie 13 banków; dopóki na rynku są lokaty z dzienną kapitalizacją, ich popularność nie jest duża - mówi Michał Sadrak z Open Finance.

Banki już przygotowują się jednak do polisowej ofensywy. Tuż przed Święta- mi Wielkanocnymi Kredyt Bank podniósł oprocentowanie polis lokacyjnych do ok. 5 proc. brutto. Nowa polisolokata z takim samym oprocentowaniem pojawiła się na początku maja w ofercie PKO BP. - Produkt zyskuje coraz większą popularność wśród naszych klientów - mówi Monika Floriańczyk z PKO BP.

Boomu na polisolokaty można się spodziewać za kilka miesięcy. Z danych Open Finance wynika, że w tej chwili średnie oprocentowanie polisolokat jest wyższe niż zwykłych depozytów bankowych, choć polisy przegrywają z najlepszymi lokatami z dzienną kapitalizacją. Najlepiej oprocentowana roczna polisolokata w BPH daje zysk na poziomie 5,56 proc., podczas gdy najlepszy depozyt antypodatkowy - ponad 6 proc. brutto. Na 6-miesiącznej polisie można zarobić 5,8 proc. brutto (BOŚ), podczas gdy najlepszy zwykły depozyt antypodatkowy daje prawie 6 proc.

W porównaniu z lokatami, które podlegają opodatkowaniu i z którymi polisy będą rywalizowały od przyszłego roku, są one już zdecydowanie bardziej dochodowe. Polisy mają też inne zalety. O ile depozyt z dzienną kapitalizacją chroni przed podatkiem tylko kwoty nieprzekraczające ok. 15 - 16 tys. zł (przy większych oszczędnościach, aby nie płacić podatku, trzeba założyć kilka lokat), to polisolokata może opiewać na dowolną kwotę. W praktyce jest to klasyczne ubezpieczenie na dożycie. Ubezpieczyciel zobowiązuje się, że po wygaśnięciu polisy wypłaci klientowi odpowiednią kwotę ubezpieczenia powiększoną o odsetki.

- Dzięki temu, że jest to polisa, a nie lokata bankowa, te środki nie są opodatkowane podatkiem od zysku kapitałowego. Jeśli kredytobiorca umrze w trakcie trwania polisolokaty, spadkobiercy odzyskują wypłacaną kwotę powiększoną o 1 proc. - mówi Michał Sadrak.

Jednak polisy mają też wady. Nie korzystają z gwarancji BFG, a dodatkowo w ofercie są na razie tylko polisy opiewające na dłuższe okresy (tylko Allianz Bank ma polisolokatę na 3 miesiące). Eksperci spodziewają się jednak wysypu pod koniec roku tego typu instrumentów obejmujących krótkie, kilkumiesięczne odcinki czasu.

Z punktu widzenia klienta różnica między depozytem antypodatkowym a polisolokatą sprowadza się do mniejszego bezpieczeństwa. O ile w przypadku bankructwa banku Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłaca klientowi całą zdeponowana kwotę do równowartości 100 tys. euro, to jeśli środki są zdeponowane na polisolokacie, to korzystają z ochrony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. W razie upadku ubezpieczyciela klient otrzymuje zwrot 50 proc. należnych pieniędzy, jednak nie więcej niż równowartość 30 tys. euro.

@RY1@i02/2011/086/i02.2011.086.000.014a.001.jpg@RY2@

Polisolokaty daja zarobić ok 5 proc. rocznie

Roman Grzyb

roman.grzyb@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.