Motywację pozapłacową ograniczają przepisy
Pracodawcy nie przyznają pracownikom pakietów motywacyjnych, bo przepisy podatkowe traktują je jak nieodpłatne świadczenia.
Pracownik praktycznie od każdego świadczenia pozapłacowego otrzymanego od szefa zapłaci PIT. Zwolnione z podatku są tylko nieliczne benefity od pracodawcy, np. szkolenia. Inne, takie jak abonamenty medyczne czy dodatkowe ubezpieczenia, trzeba wykazać przed fiskusem.
Do niekorzystnych regulacji dochodzą profiskalne interpretacje podatkowe oraz orzeczenia sądów. Nic więc dziwnego, że firmy nie są zainteresowane motywowaniem pracowników innymi bonusami niż sama pensja. W Polsce świadczenia pozapłacowe stanowią zaledwie 12 proc. wynagrodzenia, podczas gdy w Europie jest to 34 proc., a w USA 60 proc.
Zdaniem Michała Grzybowskiego, doradcy podatkowego, dyrektora w Ernst & Young, nieprecyzyjne przepisy, negatywne orzeczenia czy interpretacje powodują, że niezależnie od argumentów merytorycznych za opodatkowaniem lub nie takich świadczeń pracodawcy preferują wypłatę pracownikowi gotówki zamiast świadczeń rzeczowych.
- Unikają w ten sposób potencjalnych sporów z fiskusem - argumentuje Michał Grzybowski.
Benefity pracownicze w Polsce to też część szarej strefy. W wielu wypadkach przedsiębiorcy przekazują pracownikom określone bonusy, np. korzystanie z auta czy telefonu do celów prywatnych. Jednak zakres użytku prywatnego nie jest ujmowany w przychodzie pracownika.
ewa.matyszewska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu