Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Nie zawsze trener rozliczy się jak firma

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Katarzyna Tomalak Negatywne konsekwencje przekwalifikowania przychodów szkoleniowca z działalności gospodarczej na działalność wykonywaną osobiście ponosi klub

Działalność trenerska w branży sportowej jest regulowana umownie na wiele sposobów. Zdarza się, że w jednym klubie każdy z trenerów ma zawarty inny rodzaj kontraktu. Jakie umowy zawierane są najczęściej?

Niezależność w podejmowaniu decyzji, zakres odpowiedzialności czy sposób wykonania zadań to tylko niektóre z czynników, od których zależy rodzaj umowy, która łączy trenera z klubem lub stowarzyszeniem. Te elementy wpływają również na sposób opodatkowania i objęcia składkami z tytułu ubezpieczeń społecznych. W praktyce trenerzy wykonują najczęściej swoją działalność na podstawie umów o pracę, umów-zleceń, rzadziej - umów o dzieło. Prowadzą również samodzielną działalność gospodarczą i na tej podstawie rozliczają się z klubami, świadcząc na ich rzecz określone usługi (często nie tylko trenerskie, ale również przykładowo usługi reklamowe lub selekcjonerskie).

Jak ta różnorodność przekłada się na obowiązki podatkowe trenerów?

W zależności od rodzaju umowy i rzeczywistego charakteru relacji między trenerem a klubem różne mogą być konsekwencje podatkowe. Dlatego bardzo ważne jest to, aby już na etapie negocjacji dokładnie określić charakter współpracy z klubem. Taka klasyfikacja przychodów może mieć uzasadnienie, jeżeli trener jest w swojej roli niezależny, a klub daje mu dużą swobodę decyzyjną co do celu i sposobu realizacji programu trenerskiego. Jeżeli w takiej sytuacji trener dodatkowo może posiłkować się np. swoim własnym zapleczem technicznym i zlecać część usług innym osobom, to w takim wypadku najlepszym odzwierciedleniem jego relacji prawnych z klubem będzie umowa o świadczenie usług trenerskich, realizowanych w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. W takiej sytuacji warto przeanalizować możliwość jej opodatkowania 19-proc. liniową stawką podatku.

Czy fiskus kwestionuje stosowanie liniowego PIT?

Organy podatkowe niestety bardzo niechętnie potwierdzają w wydawanych interpretacjach możliwość rozliczania przychodów trenerów jako uzyskiwanych z działalności gospodarczej. Można znaleźć wiele interpretacji wskazujących, że tego typu przychody należy kwalifikować do odrębnego źródła, jakim jest działalność wykonywana osobiście. Wniosek ten wypływa stąd, że art. 13 ustawy o PIT jako jeden z rodzajów działalności wykonywanej osobiście wymienia wprost właśnie działalność trenerską.

Trzeba pamiętać, że jeżeli zakres obowiązków trenera i sposób realizacji usług rzeczywiście wskazują na osobisty charakter wykonywania działalności, to istnieje ryzyko, że organy podatkowe będą próbowały zmienić kwalifikację podatkową jego przychodów.

Co taka zmiana oznacza w praktyce?

Negatywne konsekwencje samego przekwalifikowania mogą być szczególnie dotkliwe dla klubu. W przypadku przychodów z działalności wykonywanej osobiście to zleceniodawca, czyli klub, jest odpowiedzialny jako płatnik za odprowadzanie zaliczek na podatek i składek na ubezpieczenia społeczne od przychodów trenera, a nie sam trener, jak to ma miejsce w przypadku działalności gospodarczej. Dodatkowo, jeżeli również na gruncie ustawy o VAT organy podatkowe nie znajdą w działalności trenera znamion działalności gospodarczej, to podatek naliczony z faktur wystawianych przez trenera będzie niemożliwy do odliczenia dla podmiotu fakturowanego, czyli klubu.

W związku z tym to kluby powinny szczególnie starannie negocjować kontrakty z trenerami i właściwie określać zakres ich obowiązków i sposobu działania, a także odpowiednio odzwierciedlać je we właściwym stosunku umownym łączącym strony. Przy zawieraniu kontraktów należy więc wziąć pod uwagę nie tylko aspekty sportowe i finansowe, ale może i późniejsze ewentualne konsekwencje podatkowe, które pośrednio mogą również przybrać postać konkretnych konsekwencji finansowych.

@RY1@i02/2012/202/i02.2012.202.18300040a.802.jpg@RY2@

Fot. materiały prasowe

Katarzyna Tomalak menedżer w Ernst & Young, biuro we Wrocławiu

Rozmawiała Magdalena Majkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.