Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Kończy się relaks. Zaczyna się czas rozliczeń

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ostatni długi wakacyjny weekend właśnie się skończył. Wkrótce skończą się też wakacje. Pomału trzeba wracać do domu i zacząć podliczać, ile kosztowały nas te wyjazdy. Kłopotu nie mają (oczywiście oprócz uszczuplonego konta) ci, którzy wyjeżdżali wyłącznie prywatnie i za wszystko płacili sami. Jednak często zdarza się, że urlopowicz łączy wyjazd służbowy z pobytem prywatnym, a przy tym korzysta ze sprzętu firmowego. Najczęściej jest to samochód służbowy. I tu pojawia się pierwszy kłopocik - czy za jego używanie podczas urlopu trzeba zapłacić, a jeśli tak - to ile? Odpowiedź nie jest pocieszająca - jeśli bowiem pracownik wykorzystuje samochód służbowy na potrzeby prywatne, to uzyskuje przychód podlegający opodatkowaniu. Jest kilka sposobów rozliczenia takiego wykorzystania służbowego auta: zapłata według przejechanych kilometrów (opłaca się przy wyjazdach stacjonarnych), miesięczny ryczałt (opłaca się, jeśli planujemy pokonywanie znacznych odległości), a zdarza się nawet, że pracownik twierdzi, że samochód wykorzystywał wyłącznie na potrzeby pracodawcy. To śliska droga (nie opłaca się nigdy), zwłaszcza przy tak rozwiniętym systemie radarowym. Można też odstawić samochód pracodawcy na czas wypoczynku (opłaca się, gdy na wakacje np. lecimy samolotem). Drugi kłopocik to telefon komórkowy. Tu podobnie jak przy służbowych samochodach - wykorzystanie na potrzeby prywatne podlega opodatkowaniu. Uważać trzeba zwłaszcza przy wyjazdach zagranicznych. O ile w kraju wszystkie rozmowy (a więc także te prywatne) mogą być bezpłatne w ramach abonamentu (wówczas przychód i podatek wynoszą 0 zł), to z połączeniami międzynarodowymi już tak być nie musi. Wielu pracodawców wypłaca zatrudnionym świadczenia urlopowe. I tu mamy kolejny kłopocik, bo jeśli pracownik otrzymuje środki pieniężne wyłącznie z tego tytułu, że będzie przebywał na urlopie, to bez względu na to, z jakiego źródła szef dokonuje wypłaty, konieczne jest uwzględnienie tej kwoty przy wyznaczaniu zaliczki na podatek dochodowy. Czy zatem urlop to same kłopociki? Czy za wszystko musimy płacić? Nie! Opłaca się np. rozpocząć urlop po zakończeniu delegacji, na jaką do Tajlandii wysłał nas pracodawca. To on zapłaci bowiem za naszą podróż w obie strony (mimo że wracamy już z urlopu, a nie z wyjazdu służbowego). Wypoczywać można także podczas szkoleń, na jakie wysyła załogę szef. Coraz częściej szkolenia (połączone np. z wyjazdami integracyjnymi) mają formę atrakcyjnej wycieczki w kraju lub za granicą. Taka okazja to szansa na oszczędności. Nie dość, że zdobędziemy potrzebną wiedzę, to możemy jeszcze wypocząć, a wszystko na koszt pracodawcy. W takim bowiem przypadku u zatrudnionych nie powstaje przychód. Zaoszczędzić możemy nie tylko na własnym wypoczynku, ale też na koloniach dzieci. Zwrot przez pracodawcę kosztów (nawet częściowych) za wyjazd dzieci do lat 18 jest zwolniony z opodatkowania. Pamiętajmy o tych zasadach. W końcu za niecały rok znów będą wakacje i warto zapłacić za nie mniej niż teraz...

@RY1@i02/2014/158/i02.2014.158.071000100.802.jpg@RY2@

Ewa Ciechanowska redaktor prowadząca

Ewa Ciechanowska

redaktor prowadząca

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.