Ryczałt od prywatnego użytku samochodów? Tak, ale jego wartość powinna być bliższa wartości rynkowej świadczenia
trzy pytania do eksperta
@RY1@i02/2014/085/i02.2014.085.071000300.802.jpg@RY2@
Marek Jarocki dyrektor, Dział Doradztwa Podatkowego EY
Kierownictwo Ministerstwa Finansów 8 kwietnia przyjęło dokument, określający listę działań zwiększających stopień przestrzegania przepisów podatkowych i poprawiające efektywność administracji podatkowej w latach 2014-2017. Wśród 43 punktów znalazł się także pomysł zastąpienia obecnego systemu rozliczania podatku dochodowego z tytułu użytkowania samochodu służbowego do celów prywatnych systemem ryczałtowym. Czy to dobry pomysł?
Kierunkowo - znakomity. Obecne zasady sprowadzające się do ustalania rynkowej wartości takiego świadczenia nie działają dobrze. Skutkiem tych zbyt ogólnych przepisów jest niejednolita praktyka przyjmowana przez różnych pracodawców, poparta przez nie zawsze spójne interpretacje indywidualne.
Podstawowym mankamentem obecnych zasad jest brak precyzji co do tego, jak należy określić wartość rynkową świadczenia. Czy należy określać ją przy porównaniu do cen stosowanych przez profesjonalne wypożyczalnie samochodów? Takie podejście, akceptowane często przez władze skarbowe obarczone jest błędem, bo przecież do własnych pracowników nie należy w cenie zawierać kosztów marketingu, które są istotnym składnikiem ceny stosowanej przez wypożyczalnie. Także inne metody oparte o iloczyn liczby prywatnie przejechanych kilometrów i tzw. kilometrówki są tyle kłopotliwe w stosowaniu, co niepewne z uwagi na to, że stawka za kilometr jest wprawdzie wskazana w przepisach, ale nie dotyczy prywatnego użytku samochodu służbowego, lecz odwrotnie: służbowego użytku samochodu prywatnego.
Reasumując, w obecnym stanie prawnym można precyzyjnie wyliczyć wartość rynkową użytku prywatnego, ale potrzeba do tego skomplikowanych modeli, a ci pracodawcy, którzy je zastępują prostymi drogami na skróty, narażają się na ryzyko w przypadku kontroli. Szczególnie dla tej grupy pracodawców dobrą informacją jest pomysł na system zryczałtowany, a więc oderwany od precyzyjnego wyliczania wartości rynkowej.
Ministerstwo zakłada, że nowe rozwiązanie wejdzie w życie 1 stycznia 2015 r. Co to będzie oznaczać w praktyce?
Jeżeli proponowany mechanizm zostanie zamieniony w prawo, wartość świadczenia będzie uzależniona tylko od jednego kryterium: pojemności silnika użytkowanego samochodu służbowego. Bardzo prosty i jednoznaczny sposób wyliczenia tego ryczałtu jest niezmiernie potrzebny. I tu niewątpliwie punkt dla ministerstwa. Należałoby się jednak zastanowić, czy uzależnianie kwoty doliczanej pracownikowi wyłącznie od pojemności silnika będzie w pełni realizować podatkową zasadę sprawiedliwości. Można bowiem bez trudu wyobrazić sobie sytuacje, kiedy podatnik bardzo rzadko korzystający z niewiele wartego samochodu służbowego z dużym silnikiem zapłaci więcej podatku niż ten, który dla celów prywatnych codziennie przejeżdża wiele kilometrów luksusową limuzyną wyposażoną w mniejszy, choć nowocześniejszy i mocniejszy silnik.
Jakie rozwiązanie byłoby więc najlepsze?
Należy się trzymać możliwie blisko prostoty ryczałtu, ale ściślej powiązać jego wysokość z takimi kryteriami jak zakres prywatnego użycia i wartość samochodu. Aby uniknąć dodatkowych i zbędnych obowiązków szczegółowego pomiaru kilometrów, można by rozważyć system oparty na deklaracji pracownika składanej pracodawcy z góry na początku użytkowania samochodu. Zachowując prostotę kalkulacji, należałoby rozważyć dwa lub trzy przedziały, wśród których mieściłby się użytek sporadyczny (na przykład nieprzekraczający kilkudziesięciu kilometrów miesięcznie), umiarkowany i intensywny. Pracownik sam deklarowałby, w którym przedziale się zmieści. Jednocześnie pracownik miałby obowiązek zaktualizowania tej deklaracji na przyszłość, gdyby faktyczny prywatny użytek w poprzednim roku minął się z prognozą. Z kolei wartość samochodu powinna być wypadkową ceny zakupu (lub jej odpowiednika w przypadku leasingu) i wieku pojazdu.
Not. EC
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu