Kredyt frankowy zaciągnięty na spłatę byłej żony
Co prawda w umowie kredytu konsolidacyjnego nie wskazano celu mieszkaniowego, ale umorzenie tego kredytu nie skutkuje zapłatą podatku. Ze stanu faktycznego wynika bowiem, że został on zaciągnięty w związku z realizacją potrzeb mieszkaniowych – orzekł WSA w Gdańsku.
Chodziło o mężczyznę, który zanim się ożenił w 2003 r., był już właścicielem działki wraz z budynkiem mieszkalnym. Po ślubie wraz z żoną zostali objęci wspólnotą majątkową i wspólnie przez ponad sześć lat ponosili nakłady finansowe na tę nieruchomość. Ich związek nie przetrwał, a w 2009 r. sąd orzekł rozwód. Wcześniej mężczyzna wyprowadził się z domu i zamieszkał wraz ze swoją nową partnerką w wynajmowanym mieszkaniu.
Byli już małżonkowie doszli z czasem do porozumienia. Mężczyzna, chcąc wrócić do swojej nieruchomości, zobowiązał się do zwrotu poniesionych przez kobietę nakładów w wysokości 130 tys. zł. W tym celu wspólnie z nową partnerką zaciągnęli kredyt konsolidacyjny denominowany do franka szwajcarskiego, a udzielony w złotych. W umowie kredytowej przeznaczenie kredytu zostało określone jako cel dowolny. Jako współkredytobiorca partnerka mężczyzny, po zawarciu z nim związku małżeńskiego oraz podpisaniu umowy rozszerzającej wspólnotę majątkową, uzyskała udziały w nieruchomości, co zaspokoiło również i jej potrzeby mieszkaniowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.