Wstęp - Zamieszanie z umowami cudzoziemców. ZUS każe płacić składki, ale fiskus podatku nie pobiera
Ustalenie charakteru umowy łączącej pracownika z pracodawcą ma duże znaczenie w tych sprawach podatkowych, które dotyczą obcokrajowców. Między innymi od tego, jak zakwalifikujemy daną umowę o świadczenie pracy, zależy to, gdzie cudzoziemiec zapłaci podatek - w Polsce czy w swoim ojczystym kraju.
Kłopot może być zwłaszcza przy umowach-zleceniach, zawieranych przez osoby mające certyfikat rezydencji innego państwa. Te, obok umów o dzieło, są niewątpliwie w czołówce angaży oferowanych obcokrajowcom. Dzisiaj praktyka zawierania umów cywilnoprawnych jest taka, że często niebezpiecznie zbliżają się do umów o pracę, a bywa, że zastępują je, choć prawo tego zabrania. Tymczasem na gruncie podatkowym umowy-zlecenia plasuje się tuż obok działalności wykonywanej w ramach wolnych zawodów. Kontrakty te są kwalifikowane jako "działalność wykonywana osobiście" czy "działalność o samodzielnym charakterze". To pierwsze pojęcie pojawia się w polskich przepisach podatkowych, to drugie pochodzi z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Fiskus często stawia między nimi znak równości.
Skutek jest taki, że uznając zlecenie za "samodzielną" działalność, możemy pozbawić się podatku (zamiast do polskiego budżetu trafi on do obcego). Tymczasem w wielu przypadkach są podstawy do tego, by uznawać pracę wykonywaną na podstawie umowy-zlecenia za tzw. pracę najemną. A to pozwala na opodatkowanie dochodów cudzoziemca z takiej pracy w Polsce. Ciekawostką jest to, że ZUS z reguły uznaje zlecenie za pracę najemną i nalicza od niej składki. Czy organy podatkowe nie powinny więc iść tą samą drogą?
ⒸⓅ
@RY1@i02/2018/039/i02.2018.039.183001000.801.jpg@RY2@
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu