Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
PIT

Wytrych zwany Twój e-PIT

19 lutego 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Szefowie bez naszej wiedzy będą mogli sprawdzić, czy mamy inne źródła dochodów, ile zarabia nasz współmałżonek, a nawet ile płacą nam w nowym miejscu pracy

Uruchomiona przez fiskusa nowa usługa – Twój e-PIT – umożliwia dostęp do tajemnic skarbowych. Ciekawski pracodawca może w bardzo prosty sposób sprawdzić, czy jego pracownik ma inne źródła dochodu.

– W ten sposób szef może się dowiedzieć m.in., czy podwładny dorabia na boku, komu przekazuje 1 proc. podatku – alarmują nasi czytelnicy.

Co gorsza, pracodawca może wprowadzić własne poprawki, np. zmienić numer obdarowanej OPP albo usunąć uwzględnioną ulgę (prorodzinną), a nawet wykazaną nadpłatę przenieść do rubryki „do zapłaty”.

Byli pracodawcy nadal będą mogli zaglądać do naszych portfeli i dowiadywać się, ile zarabiamy w nowej firmie.

Jak to możliwe? Sposób jest banalnie prosty, bo były szef ma wszystkie dane niezbędne do tego, aby zalogować się na konto pracownika. Zna jego przychód z 2017 r., a także dysponuje kwotą przychodu, którą sam wykazał w przygotowanym przez siebie PIT-11 za 2018 r. Wystarczy, że poda numer PESEL pracownika i już ma wgląd w jego zeznanie sporządzone przez skarbówkę na podstawie informacji od wszystkich płatników, czyli także innych pracodawców i zleceniodawców.

Co więcej, szef lub księgowa mogą zobaczyć także dochody małżonka pracownika, bo w systemie widoczny jest ich wspólny PIT.

W ten sposób ochrona danych objętych tajemnicą skarbową staje się fikcją.

– Jeżeli system umożliwia dostęp postronnym osobom do danych podatkowych za 2018 r., to można mówić o naruszeniu tajemnicy skarbowej – mówi doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski. Jego zdaniem odpowiedzialność spada na podmiot zarządzający systemem, a więc w tym wypadku resort finansów.

W tej sprawie zadaliśmy pytanie ministerstwu. O odpowiedzi poinformujemy.

– Nie sposób sądzić, że Ministerstwo Finansów celowo dopuściło do takiej sytuacji. Prawdopodobnie jest to zwykłe niedopatrzenie, które ma jednak doniosłe konsekwencje – komentuje Anna Misiak, doradca podatkowy, partner i szef zespołu podatków osobistych i doradztwa dla pracodawców w MDDP. © B2

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.