Jak uniknąć błędów w inwentaryzacji
Przedsiębiorstwa mają problemy z kontrolą stanu towarów magazynu i stosują niewłaściwe metody weryfikacji zapasów – wynika z doświadczeń biegłych rewidentów.
Przedsiębiorcy mogą zaczynać inwentaryzację. Wprawdzie zgodnie z ustawą z 29 września 1994 r. o rachunkowości (t.j. Dz.U. z 2019 poz. 351; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 568) czynności te przeprowadza się na dzień bilansowy (np. 31 grudnia 2020 r.), to niektóre składniki majątku można zweryfikować nawet na trzy miesiące przed tym dniem. Nie dotyczy to jednak aktywów pieniężnych, papierów wartościowych, produktów w toku produkcji oraz materiałów, towarów i produktów gotowych odpisywanych w koszty na dzień zakupu lub w momencie wytworzenia. W tym kontekście warto pamiętać, że ustawa wymaga, aby umowę z audytorem zawrzeć w terminie umożliwiającym mu udział w inwentaryzacji znaczących składników majątkowych. Dotyczy to jednostek zobowiązanych do przeprowadzenia badania sprawozdania. Jest to o tyle ważne, że brak uczestnictwa audytora może zostać odzwierciedlony w wystawianej opinii.
W praktyce audytorzy spotykają się z wieloma błędami przy weryfikacji majątku. Przykładowo nie są kontrolowane właściwie ruchy magazynowe podczas inwentaryzacji. Stąd mogą pojawiać się niewyjaśnione rozbieżności w ilości towarów. Błędy dotyczą też samego spisu z natury. Wprawdzie dopuszczalne jest korzystanie z arkuszy z wpisanymi nazwami towarów, lecz nie mogą być wpisane ich liczby. Ponadto weryfikacji podlegają nie tylko aktywa, ale i pasywa. Nie wystarczy więc wysłać potwierdzenia sald do kontrahentów, trzeba też dopilnować, czy udzielili oni odpowiedzi. Szczególnie w dobie pandemii inwentaryzacja należności jest ważna. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.