Back office w Indiach bez podatku u źródła
Wynagrodzenie za usługi księgowe i przetwarzania danych nie jest należnością licencyjną ani opłatą za usługi techniczne w rozumieniu polsko-indyjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Płatnik, który je wypłaca, nie musi więc potrącać zryczałtowanego podatku u źródła – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Chodziło o polską spółkę pełniącą funkcję centrum usług wspólnych w międzynarodowej grupie kapitałowej. Była ona odpowiedzialna za świadczenie części usług na rzecz pozostałych podmiotów powiązanych. Niektóre z tych świadczeń (usługi księgowe oraz przetwarzania danych) podzlecała podmiotowi z Indii. Nie miał on w naszym kraju stałego zakładu, ale przesłał swój certyfikat rezydencji.
Spółka sądziła, że wynagrodzenie, które wypłaca do Indii, jest w całości opodatkowane za granicą, zgodnie z art. 7 polsko-indyjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. Argumentowała, że w świetle łączącej oba kraje umowy nie można tego traktować jako należności licencyjnych. Nie są to też opłaty za usługi techniczne, o których mowa w art. 13 ust. 4 polsko-indyjskiej umowy. Takie opłaty (objęte 15-proc. podatkiem u źródła) dotyczą bowiem usług menedżerskich, technicznych i doradczych (włącznie z dostarczaniem usług personelu technicznego lub innego personelu), a podmiot z Indii nie świadczy żadnej z nich – argumentowała spółka.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.