Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy zagraniczne fundusze inwestycyjne korzystają ze zwolnień tak jak polskie

19 marca 2012

6 pytań do Patrycji Goździowskiej, doradcy podatkowego

1 Od ubiegłego roku obowiązuje nowelizacja ustawy z 27 maja 2004 r.

o funduszach inwestycyjnych (Dz.U. nr 146, poz. 1546 z późn. zm.). Była ona szeroko komentowana w prasie. Wprowadziła bowiem oczekiwaną od dawna liberalizację warunków funkcjonowania zamkniętych funduszy inwestycyjnych, a w szczególności usunięcie obowiązku uzyskania zezwolenia na prowadzenie działalności od właściwych organów nadzoru nad rynkiem finansowym. Czy nowelizację tę należy oceniać wyłącznie pozytywnie?

Nie do końca. Jesienią prawie bez echa przeszedł art. 2 tej ustawy, dotyczący wprowadzonych przy tej okazji zmian do ustawy podatku dochodowym od osób prawnych (dalej: ustawa o CIT). Dodane tą drogą dalsze zaostrzenie warunków, jakie spełniać muszą zagraniczne fundusze inwestycyjne, aby mogły korzystać ze zwolnienia z opodatkowania polskim podatkiem dochodowym, stoi przecież w jawnej sprzeczności z przywoływanymi - zresztą przez autorów zmian - zobowiązaniami Polski do zakończenia dyskryminacyjnego opodatkowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

2 Czytelnicy z pewnością pamiętają szum, jaki powstał wokół wprowadzonych od 1 stycznia 2011 r. przepisów regulujących zasady zwolnienia z opodatkowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych. Przypomnijmy, skąd to zainteresowanie?

Po czterech latach monitów Komisji Europejskiej, których ignorowanie groziło Polsce postawieniem sprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej i dotkliwymi karami finansowymi, polski ustawodawca zdecydował się jednoznacznie zapisać w ustawie o CIT zwolnienie podmiotowe dla mających swoją siedzibę na terytorium Unii Europejskiej (UE) i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) instytucji zbiorowego inwestowania spełniających określone w art. 6 ust. 10a ustawy o CIT warunki brzegowe.

Nie bez zastrzeżeń, ale jednak życzliwie zmiany te zostały przyjęte przez podatników i ich doradców. I to mimo że w świetle zarówno doktryny prawa podatkowego, jak i orzecznictwa sądów administracyjnych były one zbędne, gdyż już wcześniejsza regulacja zwalniająca z opodatkowania fundusze inwestycyjne działające na podstawie polskiej ustawy o funduszach inwestycyjnych, interpretowana przez pryzmat regulacji europejskich, pozwalała na wyłączenie z opodatkowania dochodów osiąganych przez zagraniczne fundusze, zdefiniowane we wspomnianej ustawie.

3 Ale przecież tego pozytywnego spojrzenia na wprowadzone regulacje nie podzieliła Komisja Europejska...

To prawda. I 16 czerwca 2011 r. formalnie wezwała Polskę do zmiany tych przepisów. Uznała bowiem, że wprowadzone przepisy są dyskryminujące w stosunku do funduszy inwestycyjnych i funduszy emerytalnych z innych państw UE oraz państw EOG. Na mocy polskich przepisów podatkowych krajowym funduszom inwestycyjnym i funduszom emerytalnym przysługuje bowiem zwolnienie z podatku dochodowego od osób prawnych, zaś fundusze mające siedzibę poza granicami Polski mogą korzystać z tego zwolnienia wyłącznie pod pewnymi warunkami. Przy czym warunki takie nie pojawiają się w stosunku do polskich funduszy. Te dyskryminujące przepisy stanowią, zdaniem Komisji Europejskiej, naruszenie unijnego prawa, które wymaga, aby wszelkie zwolnienia podatkowe przyznawane były w równym stopniu rezydentom i nierezydentom.

4Czy kolejna nowelizacja przepisów, z końca 2011 r., naprawiła poprzednie niedopatrzenie?

No właśnie nie. W opisanej sytuacji należałoby oczekiwać, że jeżeli przy okazji nowelizowania ustawy o funduszach inwestycyjnych wprowadzane są zmiany w ustawie o CIT, to raczej będą one zmierzać do wyeliminowania wskazywanej przez Komisję Europejską dyskryminacji. Tymczasem wprowadzony został przepis jeszcze bardziej zamykający grono podmiotów zagranicznych, które będą mogły ze zwolnienia korzystać.

W nowym brzmieniu art. 6 ust. 10a ustawy o CIT do listy już obowiązujących wymogów, jakie spełnić muszą zagraniczne instytucje wzajemnego inwestowania, dodano bowiem całkiem nowy warunek. Zgodnie z nim ze zwolnienia korzystać mogą wyłącznie te instytucje zbiorowego inwestowania, które zarządzane są przez podmioty prowadzące swoją działalność na podstawie zezwolenia właściwych organów nadzoru nad rynkiem finansowym państwa, w którym podmioty te mają siedzibę.

Oznacza to, że zrównane w swoim statusie podatkowym z polskimi funduszami inwestycyjnymi i emerytalnymi będą jedynie te fundusze zagraniczne, które zarządzane są przez zewnętrzne spółki inwestycyjne. Tymczasem znakomita większość jurysdykcji europejskich przewiduje, pośród rozmaitych form prawnych funkcjonowania funduszy inwestycyjnych, działanie w formie spółki inwestycyjnej o zmiennym lub stałym kapitale. W takim przypadku zarządzaniem funduszem zajmuje się zarząd spółki, w skład którego wchodzić mogą wyłącznie osoby zaakceptowane do pełnienia takiej funkcji przez właściwy organ nadzoru w państwie siedziby funduszu. Innymi słowy, zgodę na zarządzanie funduszem uzyskują zweryfikowane przez regulatora osoby fizyczne bez konieczności korzystania z podmiotów zewnętrznych.

5 Dlaczego ten nowy warunek budzi znów tyle emocji?

Abstrahując od wciąż ważkiej kwestii, jaką jest brak właściwej reakcji na zarzuty Komisji Europejskiej o dyskryminującym charakterze zmian do ustawy o CIT, wdrożonych 1 stycznia 2011 r., we wprowadzonej właśnie nowelizacji zdumiewający jest sposób zapisania nowego warunku. Sam w sobie wymóg, aby zarządzający funduszem prowadzili działalność na podstawie zezwolenia właściwego organu nadzoru, nie jest nadużyciem. Taki nadzór, w tej czy innej formie, jest przecież standardem w odniesieniu do tzw. regulowanych funduszy inwestycyjnych. Również dyrektywy europejskie regulujące funkcjonowanie klasycznych funduszy inwestycyjnych (UCITS) oraz działalność podmiotów zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (AIFMD) wprowadzają obowiązkowy nadzór regulatora nad tym, kto zarządza funduszami inwestycyjnymi. A jednak w każdym przypadku, tj. klasycznych funduszy inwestycyjnych, jak i funduszy alternatywnych, zasady sprawowania tej kontroli przewidziane są zarówno w przypadku, gdy zarządzającym jest podmiot zewnętrzny, jak i gdy jest nim wewnętrzny zarząd funduszu. Taki kształt przepisów europejskich wynika z szacunku dla rozmaitości reżimów prawnych, jakie państwa członkowskie przewidują dla prowadzenia działalności instytucji wspólnego inwestowania.

Wprowadzenie do przepisów podatkowych, które już uznano za dyskryminujące podmioty zagraniczne, regulacji przewidujących dalsze zawężenie kręgu beneficjentów zwolnienia podatkowego, jest niewątpliwie odważnym posunięciem w negocjacjach z Komisją Europejską. A warto pamiętać, że Komisja nie wahała się pozwać już Belgii do Trybunału Sprawiedliwości UE w sprawie dyskryminowania zagranicznych funduszy inwestycyjnych.

Innym nie mniej ważnym aspektem wprowadzonej zmiany jest tryb jej wejścia w życie. Najwyraźniej ustawodawca przeoczył utrwaloną linię orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którą nie jest w zasadzie dopuszczalne dokonywanie zmian obciążeń podatkowych na niekorzyść podatnika w trakcie trwania roku. Zmiany takie powinny wchodzić w życie przynajmniej na miesiąc przed końcem poprzedniego roku podatkowego (wyrok TK z 27 lutego 2002 r., sygn. akt K 47/01). Tymczasem omówiona tu zmiana ustawy o CIT weszła w życie w 4 grudnia 2011 r., co dla wielu podatników oznaczało zmianę zasad opodatkowania w trakcie trwającego roku podatkowego.

6 Czy resort finansów powinien opracować kolejne zmiany w CIT w tym zakresie?

Wydaje się to nieuniknione. Proszę zwrócić uwagę, że w indywidualnych interpretacjach przepisów prawa podatkowego organy skarbowe wprost stwierdzają, że intencją ustawodawcy było zwolnienie z opodatkowania wyłącznie podmiotów działających w takiej formie prawnej jak polskie fundusze inwestycyjne, tj. sui generis osób prawnych zarządzanych przez firmy inwestycyjne takie jak polskie TFI. Biorąc zaś pod uwagę, że formuła funkcjonowania instytucji wspólnego inwestowania, uregulowana polską ustawą o funduszach inwestycyjnych, jest rozwiązaniem raczej wyjątkowym na rynku europejskim, nie sposób wyobrazić sobie, jak w tej sytuacji polski ustawodawca zamierza się bronić przed zarzutem dyskryminowania podmiotów zagranicznych i utrudniania im dostępu do polskiego rynku. Trudno bowiem oczekiwać, że podmioty zagraniczne wyłącznie na potrzeby inwestowania w Polsce będą tworzyć sztuczne dla swoich systemów prawnych konstrukcje. A niewątpliwie 19 proc. podatku, którymi różnią się inwestycje dokonywane przez polskie fundusze i zagraniczne instytucje wspólnego inwestowania, jest istotną barierą wejścia.

@RY1@i02/2012/055/i02.2012.055.07100120b.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Patrycja Goździowska, doradca podatkowy, partner w kancelarii Spaczyński, Szczepaniak i Wspólnicy

Rozmawiała Ewa Matyszewska

Podstawa prawna

Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 74, poz. 397 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.