Spółki komandytowe w podatkowym potrzasku
Podmioty tego rodzaju będą musiały zapłacić CIT. Nie odroczą go, bo taką możliwość zablokował fiskus. Nie przekształcą się też w inną spółkę, bo ta opcja będzie nieopłacalna
Ministerstwo Finansów chce, aby od 1 stycznia 2021 r. spółki komandytowe płaciły CIT, co dla wielu oznacza podwójny podatek (od spółki i od wspólników). Projekt nowelizacji w tej sprawie jest już w Sejmie.
Ale to niejedyna przykrość, jaką szykuje im rząd. Spółek tego typu działa w Polsce ok. 40 tys., to kancelarie prawne, firmy handlowe, usługowe, budowlane, serwisy samochodowe itp. Wielu ekspertów sądziło, że resort zamierza je objąć CIT-em, aby przekształcały się w spółki z o.o. i wybierały tzw. estoński CIT. To kolejna nowość, która ma wejść w życie od 1 stycznia 2021 r. Polega na tym, że spółka nie będzie płacić podatku w ciągu roku (zaliczki) lub po jego zakończeniu (rozliczenie roczne), a dopiero gdy wypłaci zysk wspólnikom (dywidendę). Nie będzie więc oddawać pieniędzy fiskusowi tak długo, jak długo będzie je inwestować w rozwój.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.