Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
CIT

Wstęp - Rewolucja w cenach transferowych wymaga poprawek. Resort jest na nie gotowy

9 sierpnia 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Metoda kija i marchewki jest zazwyczaj bardzo skuteczna i lubiana przez fiskusa. Tym razem zastosuje ją w przepisach dotyczących cen transferowych. O tym, że Ministerstwo Finansów pracuje nad takim projektem, informowaliśmy już na aktualnościach, ale dziś wracamy do tematu, pokazując zaproponowane rozwiązania szczegółowo.

Resort chce podwyższyć limity dotyczące transakcji kontrolowanych odpowiednio do 2 bądź 10 mln zł w zależności od jej typu. Część firm straci więc dzisiejsze zwolnienie, ale większość czeka mniej biurokracji. Od obowiązków dokumentacyjnych odetchną np. te, które limit 2 mln euro przekroczyły, ale wartość ich transakcji była relatywnie niewielka i nie tworzyła zagrożenia dla fiskusa. Ale w praktyce i jedni, i drudzy będą musieli zmienić dopiero co wypracowane podejścia do dokumentacji, a co za tym idzie, przeprowadzić dodatkowe analizy. W projekcie zaproponowano także wydłużenie terminu sporządzenia dokumentacji, akceptację dokumentacji grupowej w języku angielskim, wprowadzenie możliwości elektronicznego raportowania cen transferowych. I to niewątpliwie trzeba ocenić pozytywnie. Największe obawy budzą jednak rozwiązania pozwalające na tzw. recharakteryzację transakcji oraz o możliwości jej nieuwzględnienia, co – zdaniem ekspertów – będzie szczególnie niebezpieczne w sektorze finansowym (nowy przepis wskazuje bowiem wyraźnie, że nie tylko ustalenie ceny w transakcji pomiędzy podmiotami powiązanymi ma znaczenie, ale jeżeli warunki takiej transakcji nie są warunkami rynkowymi, tj. podmioty niezależne nie zgodziłyby się na jej zwarcie lub zawarłyby ją w innej formie lub na innych zasadach, to organy skarbowe będą mogły uznać taką transakcję za niebyłą lub zmienić jej zasady rozliczeń i opodatkowania). Ale resort finansów uspokaja: organy podatkowe nie będą miały pełnej dowolności w działaniu, bo zasady z tym związane zostaną określone w przepisach wykonawczych. Mieszane uczucia dotyczą też szczegółowego uregulowania korekt cen transferowych. Tu z kolei jest zarzut, że może to ograniczyć swobodę działania podatników. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.