Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Podatki

Galopująca cyfryzacja w służbie fiskusa. Kto korzysta, a kto ponosi koszty

Ten tekst przeczytasz w 37 minut

M o żliwość wypełnienia deklaracji w wersji elektronicznej i przesłanie jej przez internet to ułatwienie, które od dawna docenia wielu podatników – w szczególności tych, których kontakty z urzędem skarbowym ograniczają do składania raz w roku PIT-37. A nawet te osoby, które dotychczas były na bakier z komputerami, od 2019 r. mogły – nic w tym celu nie robiąc – skorzystać z przygotowanej przez Ministerstwo Finansów usługi Twój e- pit .

Mogłoby się więc wydawać, że informatyzacja rozliczeń podatkowych niesie za sobą jedynie korzyści. Niestety w przypadku przedsiębiorców sytuacja nie wygląda wcale tak różowo. Nie chodzi nawet o to, że – wbrew wcześniejszym zapowiedziom resortu finansów – nie będą mogli w tym roku skorzystać ze wspomnianej usługi Twój e-pit. W parlamencie właśnie toczą się prace nad projektem ustawy, zgodnie z którym usługa ta nie znajdzie zastosowania do zeznań składanych przez podatników w związku z prowadzoną przez nich pozarolniczą działalnością gospodarczą lub działami specjalnymi produkcji rolnej. W tym przypadku MF uznało, że istnieje zbyt duże ryzyko niedotrzymania terminów realizacji drugiego etapu wdrażania usługi oraz powstania dużej ilości błędów. A to przecież tylko jeden z przypadków, kiedy poważne zmiany są wprowadzane bez należytego przygotowania, a niejednokrotnie uchwalone już przepisy są tak zagmatwane i dziurawe, że konieczne jest ich łatanie przez objaśniania czy komunikaty resortu. A zazwyczaj nie ma mowy o odkładaniu na później wejścia w życie zmian, kiedy to firmy muszą dokonywać daleko idących modyfikacji w programach księgowo-podatkowych – jak choćby w związku z obowiązkiem weryfikowania numerów kontrahentów na białej liście podatników VAT czy koniecznością stosowania nowej wersji JPK_VAT. Fiskus chce bowiem dostać jak na tacy wszystkie przydatne mu informacje, a przecież to jedynie przedsiębiorcy wykonają dodatkową pracę i poniosą koszty z tym związane. Owszem firmy zyskują również na tym, że wyeliminowana zostaje część papierkowej roboty, ale w ich przypadku nie rekompensuje to obciążeń związanych z nowymi obowiązkami.©

Marcin Mroziuk

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.