Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd straszy cięciami ulg

2 lipca 2018

Finanse Publiczne - W tym roku likwidacja ulg w PIT jest mało prawdopodobna, gdyż zmiany w ustawie muszą być opublikowane w dzienniku ustaw do końca listopada

Rząd zamierza wzmocnić procedury, które byłyby uruchamiane w sytuacji, gdy dług publiczny przekroczy poziom 55 proc. produktu krajowego brutto (PKB).

Jak wynika z przyjętej we wtorek strategii zarządzania długiem publicznym w latach 2011 - 2014, po przekroczeniu progu, rząd mógłby okresowo podwyższyć stawki VAT oraz okresowo wyłączyć część ulg i zwolnień w PIT, tj. dotyczy to prawdopodobnie ograniczenia ulgi na dziecko.

Ograniczenie ulg i zwolnień podatkowych w podatku dochodowym od osób fizycznych jest teoretycznie możliwe nawet w tym roku. Jak mówi "DGP" Dariusz Michał Malinowski, doradca podatkowy, zmiany w ustawie o PIT musiałyby jednak zostać opublikowane w Dzienniku Ustaw do końca listopada. To oznacza, że rząd musiałby uchwalić nowelizację ustawy o PIT bardzo szybko.

- W przypadku VAT sprawa jest prostsza. Ustawodawca może zmieniać stawki podatku, które są niekorzystne dla podatników, w trakcie roku. Takiej możliwości nie ma jednak w podatku dochodowym - mówi Dariusz M. Malinowski.

Wyjaśnia, że TK zwracał kilkakrotnie uwagę, że procedury zmian ustawy o PIT muszą być zachowane. A zatem dopuszczalna jest nowelizacja ustawy, która musi zostać ogłoszona do końca listopada.

Jak wynika ze wspomnianej strategii zarządzania długiem publicznym, rząd ma przedstawić projekt nowelizacji ustawy o finansach publicznych, w którym zamierza zaostrzyć procedury ostrożnościowe i sanacyjne po przekroczeniu progu 55 proc. PKB. Jeśli próg zostanie przekroczony, rząd ma otrzymać prawo m.in. do okresowego zwiększenia stawek VAT oraz okresowego wyłączenia stosowania części ulgi i zwolnień w PIT. Nad zmianą w ustawie o finansach publicznych pracuje już Ministerstwo Finansów.

Jak wyjaśnia jednak prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego, takie warunkowe uprawnienie w przypadku podatków nie może działać automatycznie, ponieważ zmiany podatkowe nie mogą być uzależnione od zdarzeń, które są przyszłe i niepewne.

- Gdyby taki zapis został wprowadzony, to w przypadku przekroczenia progu 55 proc. PKB, rząd miałby podstawę do przygotowania nowelizacji ustawy o VAT i ustawy o PIT - mówi Piotr Winczorek.

Dodaje, że podatnicy muszą wiedzieć, czego mają się spodziewać w kolejnym roku.

Konsekwencje przekroczenia progu 55 proc. odczuliby zapewne wszyscy. Zgodnie z procedurą określoną w art. 86 ustawy o finansach publicznych (Dz.U. z 2009 r. nr 157, poz. 1240 z późn. zm.) w kolejnym roku rząd musiałby uchwalić budżet bez deficytu. Przypomnijmy, że w 2011 r. deficyt ma wynieść ponad 40 mld zł. A zatem przekroczenie progu 55 proc. PKB w 2011 r. spowodowałoby konieczność znalezienia oszczędności oraz dodatkowych dochodów na kwotę 40 mld zł. W efekcie konieczne byłyby cięcia wydatków i podwyższenie podatków. Takie działania nie będą popularne, a rząd straciłby część poparcia w roku, w którym odbędą się wybory parlamentarne. Jak wynika jednak ze strategii zarządzania długiem, rząd zamierza podjąć działania, które mają zapobiec przekroczeniu progu.

Rząd nie może zaskoczyć podatników zmianą skutkującą ograniczeniem ulg i zwolnień w PIT. Zmiany takie można wprowadzić od początku kolejnego roku z zachowaniem co najmniej miesięcznego vacatio legis (okres od publikacji do wejścia w życie ustawy)

lukasz.zalewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.