Kolejne wybory, a więc znów o podatkach...
W minioną niedzielę odbyły sie wybory parlamentarne, a więc - tak jak i w poprzednich latach - obok obietnic naprawy wszystkiego i ofiarowania każdemu złotej góry (albo przynajmniej małej górki), w przestrzeni publicznej pojawiła się także cała gama pomysłów i koncepcji zmian podatkowych.
Główna partia dotychczas rządzącej koalicji zaproponowała zmianę zasady rozliczania PIT, a mianowicie odwrócenie ról - zamiast składania rocznego zeznania podatkowego przez podatnika wstępne roczne obliczenie zobowiązania podatkowego miałby wykonywać za podatnika właściwy urząd skarbowy. Podatnik musiałby ewentualnie uzupełnić i skorygować, a następnie zatwierdzić takie obliczenie. Planuje się też likwidację wielu formularzy podatkowych. Ponadto proponowany jest powrót do pierwotnej podstawowej stawki VAT od 2014 roku. Po wyborach najpewniej nastąpi też powrót do koncepcji podatku bankowego, zasilającego nie tyle budżet, co Bankowy Fundusz Gwarancyjny.
Drugi dotychczasowy koalicjant rządowy o podatkach na szczęście raczej się istotnie nie wypowiada. W toku kampanii pojawił się jednak pomysł zniesienia tzw. podatku Belki od długoterminowych lokat oszczędnościowych i obligacji. Pomysł słuszny, gdyż ma on generalnie demotywacyjny charakter. Sam wielokrotnie na tych łamach opowiadałem się za jego zniesieniem, a przynajmniej za fazowym obniżeniem jego stawek. Pomysł ten pojawia się niezmiennie, regularnie i równie bezskutecznie z okazji kolejnych wyborów. W 2005 roku przed wyborami lider ugrupowania, które później utworzyło rząd, ogłosił, że pierwszą decyzją nowego rządu będzie likwidacja tego podatku. Oczywiście nic takiego się nie zdarzyło ani w 2005 roku, ani w 2007 roku i można ze 100-proc. pewnością przyjąć, że i po 2011 roku także się nie zdarzy. W obecnej sytuacji finansów publicznych zniesienie tego podatku nie byłoby możliwe bez znalezienia dodatkowego źródła dochodów, czyli - ewidentnie szkodliwego - podniesienia innych podatków.
Największa partia opozycyjna przed wyborami przygotowała projekt zastąpienia wielokrotnie nowelizowanych dwóch ustaw - o PIT i o CIT - jedną ustawą o podatku dochodowym, eliminację wielu zbędnych formularzy podatkowych i zachęty inwestycyjne, m.in. w postaci podwójnego odpisu amortyzacyjnego. Koncepcja jednej ustawy o podatku dochodowym nieco nawiązuje do modelu amerykańskiego, gdzie wszystkie przepisy dotyczące federalnego podatku dochodowego zawarte są w jednym akcie prawnym - tzw. Internal Revenue Code. Co do meritum, partia ta postuluje stabilizację istniejących stawek podatkowych, aczkolwiek nie wyklucza silniejszego opodatkowania podatników o najwyższych dochodach, gdyby wymagała tego sytuacja budżetu. Ponadto ugrupowanie to postuluje przyjęcie nowej ustawy o VAT, również pozwalającej na uproszczenie konstrukcji tego podatku.
Najsilniejsza lewicowa opozycja enigmatycznie wzywa do eliminacji przywilejów podatkowych dla najbogatszych, co sprowadziłoby się tylko do ewentualnego wprowadzenia stawki 40-proc. dla dochodów powyżej 200 tys. zł, co byłoby powrotem do podatkowej przeszłości. Chce także wprowadzenia podatku bankowego, nie wskazując jednak, czy ma on zasilić budżet, czy BFG.
Z kolei jedno z nowo powstałych ugrupowań, wywodzące się z największej prawicowej partii opozycyjnej, przyjęło najbardziej liberalny program podatkowy, postulując wprowadzenie powszechnego podatku liniowego w wysokości 19 proc., z podwójną kwotą wolną od podatku dla najmniej zamożnych. Propozycja godna uwagi, lecz z oczywistych powodów politycznych i budżetowych niemożliwa obecnie do realizacji.
Tak więc, jak zawsze - dla każdego coś miłego. Zapewne po wyborach wszystko pozostanie tak jak było, a podatkowe pomysły i obietnice staną się tylko interesującym wspomnieniem wyborczego folkloru.
@RY1@i02/2011/196/i02.2011.196.08600020c.802.jpg@RY2@
Dr Janusz Fiszer, Kancelaria Prawna White & Case/Uniwersytet Warszawski
EM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu