Kilka kroczków w przód, ale krok milowy w tył
Niedawno (8 lipca) Trybunał Konstytucyjny zajął się przepisami ustawy o PIT dotyczącymi zasad opodatkowania nieodpłatnych świadczeń dla pracowników. To gorący temat, który od lat budzi spory na linii podatnicy - urzędy skarbowe. Ich osią wciąż pozostają kryteria ustalania przychodu podatkowego u zatrudnionych. I chociaż trybunał rozstrzygał w zakresie zgodności wspomnianych przepisów z konstytucją, wszyscy mieli nadzieję na rozjaśnienie zasad opodatkowania. I nie pomylili się. Uznając przepisy za zgodne z konstytucją, TK wskazał wprost, że uczestnictwo pracowników w imprezach integracyjnych nie powoduje powstania po ich stronie przysporzenia, a zatem nie podlega opodatkowaniu. I tu mamy już jasność. To mały krok, ale do przodu. Potwierdzają to opinie ekspertów, którzy są zgodni co do braku PIT przy imprezach integracyjnych i konieczności naliczania podatku przy abonamentach medycznych. A co dalej? Przecież nieodpłatnych świadczeń jest wiele. Odstąpienie przez ustawodawcę od próby skatalogowania ich i zastosowanie ogólnego sformułowania jest całkowicie uzasadnione ciągłym pojawianiem się nowych postaci tych świadczeń. Czy ogólne wskazówki, jakich udzielił Trybunał Konstytucyjny, wystarczą? Na razie na pewno nie, na co wskazują rozbieżne opinie ekspertów. Może interpretacje podatkowe i orzeczenia wydawane po tym wyroku TK zakreślą nowe ramy kwalifikowania tych świadczeń i zasady ich opodatkowania. W stronę ułatwień dla podatników idą też kolejne propozycje zmian w prawie. Mam tu na myśli chociażby zmianę ustawy o Służbie Celnej oraz niektórych innych ustaw. Jedno z jej założeń dotyczy wprowadzenia jednego okienka, gdzie przedsiębiorca ma załatwiać wszystkie swoje sprawy ze Służbą Celną. Pozwoli to zaoszczędzić czas zarówno przedsiębiorców, jak i funkcjonariuszy celnych. Ciekawym rozwiązaniem jest też wyznaczenie jednej izby celnej odpowiedzialnej za rozliczanie wszystkich opłat i podatków, które pobierają organy celne. Zapewne wpłynie to pozytywnie na szybkość rozliczeń. Kolejne dobre wiadomości niesie czwarta ustawa deregulacyjna. Niewielka zmiana brzmienia przepisu dotyczącego rejestracji dla potrzeb VAT powoduje, że podatnicy nie będą już musieli obowiązkowo uzyskiwać poświadczenia zgłoszenia rejestracyjnego VAT-R. A procedura ta kosztuje obecnie 170 zł. Zniesienie tego obowiązku oznaczać więc będzie wymierną korzyść. Następna dobra wiadomość dotyczy rozliczania VAT od importu poprzez deklarację podatkową, a nie poprzez wpłatę VAT na rzecz organów. To korzystna propozycja, gdyż rozliczenie poprzez deklarację będzie dla importerów neutralne podatkowo. Na razie będą mogły z tego korzystać podmioty mające status upoważnionego podmiotu gospodarczego (AEO). Ale przy tylu korzystnych propozycjach kto wie, czy wkrótce nie dołączą pozostali. Tyle dobrego. Natomiast bardzo złą wiadomość niesie niedawny wyrok NSA, w którym sąd odmówił prawa do odliczenia VAT i jego zwrotu oddziałowi spółki słowackiej zarejestrowanego na VAT w Polsce. Teza taka nie znajduje uzasadnienia w polskich przepisach i w sposób ewidentny narusza zasadę neutralności VAT.
@RY1@i02/2014/139/i02.2014.139.071000100.802.jpg@RY2@
Ewa Ciechanowska redaktor prowadząca
Ewa Ciechanowska
redaktor prowadząca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu