Dla niektórych podwyżki podatków, dla innych większe ulgi
Duża nowelizacja ustaw o PIT i CIT jest już przyjęta przez Senat i czeka tylko na podpis prezydenta. Szkoda, że resort nie zdecydował się na kolejne poprawki i złagodzenie nowych restrykcyjnych regulacji
Projekt nowelizacji ustaw o PIT, CIT i zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne czeka już tylko na podpis prezydenta (druk sejmowy nr 1878). Zgodnie z harmonogramem Senatu ten projekt miał zostać rozpatrzony na posiedzeniu, które zaczyna się 14 i 15 listopada, czyli jutro. Jednak już 10 listopada br. Senat przyjął ustawę bez poprawek. A szkoda, bo nadal nie jest on wolny od pewnych mankamentów, które mogą mieć negatywne skutki dla podatników. Ministerstwo Finansów, co prawda, wycofało się z niektórych pomysłów, jak np. opodatkowania CIT darowizn rzeczy i praw majątkowych, ale wciąż pewne kwestie powinno się zmodyfikować.
Jak wskazują specjaliści podatkowi, szkoda przede wszystkim, że Senat nie doprecyzował m.in. przepisów, które mają zastąpić obecne regulacje dotyczące tzw. niedostatecznej kapitalizacji (patrz tekst Radosława Kowalskiego obok). Problemów praktycznych podatnikom może też przysporzyć sztandarowy pomysł wprowadzenia dwóch źródeł przychodów w CIT, czyli dodania do przychodów z działalności gospodarczej nowego - z kapitałów pieniężnych. Zdaniem ekspertów część z tych zmian będzie oznaczać po prostu podwyżkę podatków.
Dwa źródła przychodów
Nowelizacji przewiduje, że podatnicy CIT będą inaczej rozliczać dochody. Obecnie wszystkie przychody są zaliczane do jednego źródła - działalności gospodarczej. Po zmianach będą dwa źródła: z działalności gospodarczej (operacyjnej) i zysków kapitałowych. W efekcie strat z jednego źródła nie będzie można odliczać od dochodów z drugiego. Będzie można jedynie kompensować straty, np. z działalności operacyjnej przychodami z tej działalności. Obecnie można kompensować również straty kapitałowe dochodami z działalności. Po zmianie nowy podział źródeł przychodów nie będzie dotyczył banków i innych instytucji finansowych.
Maciej Żukowski, dyrektor departamentu podatków dochodowych w Ministerstwie Finansów, w rozmowie z DGP stwierdził, że wydzielenie nowego źródła przychodów w CIT jest kluczową zmianą w projekcie (DGP nr 213 z 3 listopada 2017 r. - "Odrabiamy wieloletnie opóźnienia w uszczelnianiu podatków"). - W ostatnich 20 latach w podatkach dochodowych brak rozdziału na dochody z działalności operacyjnej i zysków kapitałowych stanowił podstawę większości agresywnych optymalizacji. Nie można byłoby ich zrobić, gdyby były dwa źródła przychodów w CIT - wyjaśniał dyrektor.
Eksperci nie kwestionują proponowanego podziału. Wskazują natomiast, że może to być przedmiotem wielu sporów podatników z fiskusem. Marcin Jaworski, doradca podatkowy i starszy menedżer w PwC, zwraca uwagę że podział przychodów, a w szczególności kosztów ich dotyczących, na dwa koszyki spowoduje duże obciążenia administracyjne dla wielu podatników, jak również liczne wątpliwości interpretacyjne. - Przez wiele lat mogą one być przedmiotem sporów i dyskusji z władzami skarbowymi - uważa Marcin Jaworski.
Kara dla właścicieli
Zupełną nowością jest też propozycja minimalnego podatku dochodowego od budynków handlowo-usługowych oraz biurowych. Będzie on pobierany od nadwyżki wartości początkowej budynku powyżej 10 mln zł. Miesięcznie ma wynieść 0,035 proc. wartości początkowej nieruchomości (0,42 proc. rocznie).
Eksperci przyznają jednak, że nowego podatku będzie można w pewnych sytuacjach uniknąć. Zgodnie ze zmianą daninę trzeba będzie płacić od każdej nieruchomości z osobna. Pod uwagę trzeba będzie bowiem brać wartość początkową każdego środka trwałego. Projektodawcy nie oczekują jednak od podatników, aby sumowali wartości poszczególnych lokali składających się na jeden budynek, bo nie stanowią one jednego środka trwałego. W konsekwencji nawet gdy ogólna wartość obiektu przekroczy 10 mln zł, a żaden ze składających się na niego środków trwałych nie będzie miał takiej wartości początkowej, to będzie można uniknąć nowej daniny.
Samo wprowadzenie tej regulacji to niejedyny jej mankament. Jak mówią Michał Thedy, wspólnik zarządzający w Thedy & Partners, oraz Katarzyna Charchut, radca prawny z Thedy & Partners, można zrozumieć powody wprowadzenia minimalnego podatku od nieruchomości komercyjnych, natomiast nie do końca słusznym wydaje się aby minimalny podatek płacili podatnicy, którzy na początku działalności w naturalny sposób wykazują straty - mówi Michał Thedy.
Nabycie udziałów
Eksperci zwracają też uwagę na zmiany dotyczące obszarów, które trudno uznać za agresywną optymalizację podatkową. Zdaniem Katarzyny Charchut przykładem takiej zmiany jest ograniczenie kosztów finansowania na nabycie udziałów, jeżeli są one potrącane z przychodem przedsiębiorstwa nabytej spółki (na przykład w następstwie połączenia). - Nie wydaje się, aby taka struktura powinna być postrzegana jako niedozwolona optymalizacja podatkowa, a sam poziom odliczalności odsetek jest już ograniczony przez nowe przepisy dotyczące niedostatecznej kapitalizacji - wskazuje ekspertka.
Usługi niematerialne
Inną ważną zmianą jest wprowadzenie limitu dotyczącego zaliczania wydatków na usługi niematerialne do kosztów uzyskania przychodów. Po zmianach nielimitowane mają być tylko wydatki na usługi niematerialne do 3 mln zł. Natomiast nadwyżka ponad 3 mln zł będzie objęta limitem do wysokości 5 proc. nadwyżki podatkowego wskaźnika EBITDA. Ograniczenia mają jednak dotyczyć kosztów poniesionych na rzecz podmiotów powiązanych z podatnikiem. Nie będzie więc ograniczeń w odliczaniu wydatków np. na usługi księgowe, prawne, przetwarzania danych czy na licencje, jeśli będą kupowane od podmiotów zewnętrznych.
Zdaniem Michała Thedy powody wprowadzenia ograniczenia kosztów usług niematerialnych są zrozumiałe, ale wyłączenia z ograniczenia wydają się zbyt wąskie. - Przykładem jest brak odniesienia wyłączenia wprost do kosztów wytworzenia środków trwałych - mówi ekspert.
Nagrody z zysku
Kolejną wątpliwą zmianą jest wyłączenie z kosztów uzyskania przychodów kwot wypłacanych przez firmy z zysku po opodatkowaniu. W uzasadnieniu projektu MF wyjaśniał, że chodzi o wyłączenie z kosztów uzyskania przychodów nagród z zysku wypłacanych pracownikom jako premii. - Jest to niezrozumiałe, gdyż wynagrodzenia pracowników (również nagroda z zysku) są zaliczane do przychodów podlegających opodatkowaniu PIT. Zmiana nie ma zatem nic wspólnego z uszczelnianiem systemu podatkowego - ocenia dr Jowita Pustuł, doradca podatkowy i radca prawny w J. Pustuł & Współpracownicy Doradztwo Podatkowe. Jej zdaniem zmiana ta może zniechęcić pracodawców do wypłacania pracownikom nagród zależnych od wypracowanego przez firmę zysku. Zgadza się z tym Michał Thedy. Zwraca on bowiem uwagę, że premie i nagrody finansowane z zysku wpływają motywująco na pracowników, poprawiają wydajność i efektywność pracy oraz przyczyniają się do budowania silniejszych więzi z firmą.
Ekspert zwraca uwagę, że duża nowelizacja CIT i PIT niewątpliwie jest zgodna z racjonalnym postulatem porządkowania i jednocześnie uszczelnienia systemu podatkowego. Zmiany mogą prowadzić jednak do nieuzasadnionego wzrostu opodatkowania dla podatników nie stosujących jakichkolwiek form optymalizacji podatkowej (np. limity odliczeń są zbyt niskie) - mówi Michał Thedy.
Ograniczenie50-proc. kosztów
Jedna z niekorzystnych zmian została dodana na etapie prac sejmowych. Chodzi o zawężenie kręgu osób, które będą mogły odliczyć 50-proc. koszty uzyskania przychodów z tytułu praw autorskich. Joanna Narkiewicz-Tarłowska, doradca podatkowy i dyrektor w dziale prawno-podatkowym PwC, zwraca uwagę, że obecnie wiele osób w trakcie wykonywania swoich obowiązków służbowych tworzy utwory, które podlegają ochronie prawno-autorskiej. Są to przykładowo prezentacje, opinie, ekspertyzy, analizy, tłumaczenia, procedury itp. Takie osoby mogły do tej pory odliczać podwyższone 50-proc. koszty. - Planowane ograniczenie kręgu osób, którym będzie przysługiwało to prawo, spowoduje, że osoby znajdujące się w podobnej sytuacji, czyli tworzące utwory, będą różnie traktowane pod kątem podatkowym - podkreśla ekspertka. Jedni - np. artyści - będą korzystali z 50-proc. kosztów, a drudzy - np. tłumacze - nie będą odliczać takich kosztów. - Z innej strony - dodaje Joanna Narkiewicz-Tarłowska - docenić należy, że osobom, którym to uprawnienie nadal będzie przysługiwało, podwojono limit, do którego będą mogły te podwyższone koszty odliczać.
Ekspertka zwraca też uwagę, że projekt nie przewidywał zmian dotyczących możliwości preferencyjnego opodatkowania udziałów pracowniczych. - Wielu podatników pracuje w spółkach z ograniczoną odpowiedzialnością i w przypadku, gdy właściciel chciałby się podzielić z pracownikami własnością udziałów w danej spółce, nie będą oni podlegać preferencyjnemu opodatkowaniu - tłumaczy dyrektor PwC.
Ograniczenie zwolnienia
Jowita Pustuł wśród niekorzystnych zmian wymienia też nowelizację art. 22 ust. 4 ustawy o CIT. Po nowelizacji zwolnienie obejmować będzie tylko wybrane przychody wskazane w art. 7b ust. 1 pkt 1 lit. a, f oraz j. Co do zasady zwolnienie znajdzie zastosowanie przy wypłacie dywidend, podwyższeniu wewnętrznym kapitału zakładowego spółki kapitałowej i przekształceniu spółki kapitałowej w spółkę niebędącą osobą prawną. - Zwolnieniem nie będzie już objęty np. przychód uzyskiwany z automatycznego lub przymusowego umorzenia udziałów (akcji) z likwidacji spółki zależnej - mówi ekspertka.
Pozytywne zmiany
Warto jednak zauważyć, że w noweli jest wiele zmian korzystnych dla podatników.
Jedną z nich jest podwyższenie progu dla jednorazowej amortyzacji środków trwałych z 3,5 tys. zł do 10 tys. zł. - Po zmianie podatnicy mogą nie dokonywać odpisów amortyzacyjnych od składników majątku, których wartość początkowa nie przekracza 10 tys. zł, ale od razu, jednorazowo zaliczyć je do kosztów uzyskania przychodów - tłumaczy Jowita Pustuł.
Marcin Jaworski dodaje, że nawet jeżeli dla niektórych podatników nie będzie to zmiana finansowo istotna, to jednak zwiększenie kwoty do 10 tys. zł na pewno jest uproszczeniem administracyjnym.
Podatkowe grupy kapitałowe
Zdaniem Marcina Jaworskiego pozytywne jest też uelastycznienie warunków, na których można będzie zakładać podatkową grupę kapitałową. - Od momentu wprowadzenia przepisów o PGK podatnicy wskazywali, że wymogi polskiej ustawy dotyczące wartości średniego kapitału, poziomu dochodowości oraz minimalnego udziału podmiotu dominującego w pozostałych spółkach tworzących PGK są przesadnie rygorystyczne - tłumaczy ekspert. Teraz ma się to zmienić.
Podwyższenie limitów
Eksperci zwracają też uwagę na korzystne dla podatników zmiany w limitach zwolnień podatkowych. Joanna Narkiewicz-Tarłowska tłumaczy, że chodzi np. o zniesienie limitu zwolnienia na zapomogi otrzymane w przypadku indywidualnych zdarzeń losowych, klęsk żywiołowych, długotrwałej choroby lub śmierci z funduszu socjalnego, zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, funduszy związków zawodowych oraz zgodnie z odrębnymi przepisami wydanymi przez właściwego ministra. - Obecnie zapomogi takie były zwolnione z PIT do 2280 zł - wskazuje ekspertka. Dodaje, że zapomogi otrzymane z innych źródeł nie będą opodatkowane do wysokości nieprzekraczającej w roku podatkowym kwoty 6 tys. zł (do tej pory nie było takiego zwolnienia).
Jowita Pustuł dodaje, że podwyższone zostaną też limity dotyczące:
● świadczeń otrzymanych przez pracownika w związku z finansowaniem działalności socjalnej z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych - z 380 zł do 1000 zł,
● wygranych w konkursach i grach oraz przy sprzedaży premiowej - z 760 zł do 2000 zł,
● dopłat do wypoczynku dzieci i młodzieży - z 760 zł do 2000 zł.
Zdaniem Joanny Narkiewicz-Tarłowskiej, pozytywnie należy również ocenić rozszerzenie preferencyjnego opodatkowania akcji pracowniczych na akcje spółek mających siedzibę w państwie, z którym Polska zawarła umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania. Do tej pory krąg ten był ograniczony do państw UE i EOG. Tymczasem, jak zauważa ekspertka, wielu Polaków pracuje w podmiotach, w których przydzielane są akcje ich zagranicznych spółek matek spoza Unii, np. amerykańskich. - Również oni powinni być potraktowani podobnie jak ich koledzy otrzymujący akcje spółek unijnych. Zarówno jedni, jak i drudzy budują bowiem w ten sposób swój kapitał, także na przyszłą emeryturę - argumentuje ekspertka.
Łukasz Zalewski
Podstawa prawna
Ustawa z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2032 ze zm.).
Ustawa z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1888 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu