Dialog na wagę złota
Już od kilku lat mam wrażenie, że państwo polskie ze mną walczy. Że wbrew przepisom konstytucji chce mi - sędziemu - pokazać, gdzie jest moje miejsce
Zdaniem prof. Siemaszko sędziów jest w Polsce za dużo, a ich zarobki mieszczą się w europejskiej czołówce. Niektórzy twierdzą, że wprawdzie w sądach załatwionych zostało w roku 2011 ponad 13 mln spraw, jednak w znacznej części były to sprawy drobne, nieobciążające nadmiernie sędziów. Z kolei minister sprawiedliwości widzi wprawdzie potrzebę ograniczenia właściwości sądów powszechnych, ale przy każdej propozycji dotyczącej tej kwestii dominuje przekonanie, że nie zaaprobuje tego Trybunał Konstytucyjny ze względu na treść art. 45 ust. 1 Konstytucji RP. Zapomina się jednak, że przewidziane tam prawo do sądu ma trzy aspekty, a jednym z nich jest prawo do rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Spełnienie wszystkich innych przesłanek przy niespełnieniu tej jednej może konstytucyjne prawo do sądu uczynić pustą, blankietową normą, która nie zapewni ochrony obywatelom i uniemożliwi funkcjonowanie państwa prawa.
Czy nalezy się dziwić, że ostatnie spotkanie sędziów, członków Stowarzyszenia Sędziów THEMIS, które było poświęcone wszystkimproblemom wymiaru sprawiedliwości, trwało wiele godzin. Obrady odbywały się w trzech zespołach: karnym, cywilnym i administracyjnym.
Zespół karny, poza opracowaniem własnych projektów, zaaprobował propozycje zmian przedstawionych przez komisję kodyfikacyjną, bo wydaje się, że mogą one znacznie przyczynić się do usprawnienia postępowań karnych i odformalizować je bez szkody dla oskarżonego. Konieczna jednak wydaje się zmiana procedury w sprawach o wykroczenia, bo ta obowiązująca obecnie nie odpowiada wadze tych spraw, a często również powadze zajmującego się sprawą sądu. Jedną z propozycji zespołu będzie zatem rozwiązanie, przy którym w sprawach o wykroczenia niezagrożone karą aresztu w pierwszej instancji orzekałby referendarz, a środek odwoławczy rozpoznawałby sędzia sądu rejonowego.
Również zespół prawa cywilnego przedstawił wiele propozycji dotyczących przekazania niektórych rodzajów spraw - zwłaszcza w postępowaniu egzekucyjnym - innym podmiotom i usprawnienia postępowania poprzez zmiany organizacyjne i zmianę aktów wykonawczych. Z kolei zespół administratywistów wskazał na konieczność wprowadzenia zmian ustawowych usprawniających postępowanie sądowo-administracyjne i przedyskutował propozycje takich zmian, którymi zajmowało się ostatnie Zgromadzeni Ogólne Sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Padały też propozycje natury bardziej ogólnej. Nieprawdą jest, że sprawa, w której rozstrzygnięcie wymaga tylko podpisu sędziego (bo jego treść została przygotowana przez asystenta czy referendarza), jest sprawą tak drobną, że nie zajmuje właściwie sędziowskiego czasu i uwagi. Takich spraw są tysiące, a z każdą z nich trzeba się zapoznać przed złożeniem podpisu. Liczbę sędziowskich etatów możnaby powoli ograniczać przy wprowadzeniu zmian dotyczących właściwości sądów i eliminujących czynności urzędnicze sędziów przy założeniu, że każdy sędzia pracowałby z asystentem i urzędnikiem sądowym.
Członkowie stowarzyszenia przyjęli również z aprobatą złożenie przez pierwszego prezesa Sądu Najwyższego i Związek Zawodowy Prokuratorów skargi do Trybunału Konstytucyjnego na uregulowania dotyczące braku waloryzacji sędziowskich wynagrodzeń 2012 roku. W naszej uchwale dotyczącej tej kwestii wzywaliśmy dwie pozostałe władze do rozwagi przy obniżaniu sędziowskich wynagrodzeń, bo uważamy, że brak waloryzacji jest w istocie obniżeniem ich realnej wartości.
Moim zdaniem warto w tym kontekście zwrócić uwagę na art. 10 konstytucji, który zakłada równowagę trzech władz i ich harmonijną współpracę. Z tym ostatnim jest jednak poważny kłopot, bo władza wykonawcza, która przy sejmowej większości i dyscyplinie partyjnej głosowań jest właściwie tożsama z władzą ustawodawczą, ma za nic ten konstytucyjny zapis. Waloryzacja sędziowskich wynagrodzeń zgodnie z ustawą odbywa się wyłącznie w czasie wzrostu gospodarczego i odpowiednio do stopy tego wzrostu.
Pan premier znajduje chwilę czasu, żeby spotykać się z różnymi grupami zawodowymi i tylko nikt nie pomyśli o tym, żeby zebrać prezesów trybunałów, przewodniczącego KRS i sejmowej komisji sprawiedliwości i przedyskutować kwestię zamrożenia sędziowskich wynagrodzeń. Wyjaśnić, czy stan budżetu państwa jest rzeczywiście tak fatalny, że wymaga łamania wynegocjowanej z trudem zasady obliczania wynagrodzeń, która jest realizacją zasady konstytucyjnej wyrażonej w art. 178 ust. 2 konstytucji, i dlaczego równocześnie są grupy zawodowe, które nie podlegają tego rodzaju ograniczeniom.
Sędzia jest osobą, której pozycja, w tym również finansowa, zależy tylko i wyłącznie od państwa. Podlega wielu ograniczeniom. Między innymi poza pracą dydaktyczną nie może imać się innych zajęć. Stanowczo sprzeciwiam się poglądowi, że sędziowie muszą dużo zarabiać, żeby mogli opierać się propozycjom korupcyjnym. Ale na całym świecie, również w dokumentach Rady Europy, mówi się o wynagrodzeniu i stanie spoczynku sędziego jak o finansowych gwarancjach jego niezawisłości. Chodzi o to, by uwolnić sędziów od walki o byt, by poziom bezpieczeństwa finansowego był odpowiedni do rangi urzędu. Tymczasem od lat mam wrażenie , że państwo ze mną walczy. Że wbrew konstytucji chce mi - sędziemu - pokazać, gdzie jest moje miejsce. Że wykorzysta każdy dający się populistycznie wykorzystać pretekst, by złamać zasady dotyczące wynagrodzeń.
Jesteśmy trzecią władzą. Musimy wspólnie dbać o państwo prawa. Być może, czego sobie oczywiście nie życzymy, przyjdą kryzysy jeszcze gorsze. Państwu prawa potrzebne jest sprawne sądownictwo. Czy dla kwoty około 130 mln zł warto popadać w konflikt z sędziami, ryzykować badanie zgodności ustawy z konstytucją, umacniać w środowisku przekonanie, że żadne ustalenia nie dają poczucia finansowego bezpieczeństwa. Mamy nadzieję, że premier będzie uprzejmy z nami porozmawiać i w razie potrzeby uzasadni swoje stanowisko. Wszyscy jesteśmy obywatelami tego kraju i wszystkim nam, również sędziom, zależy na jego pomyślności. Pracujemy w trudnych warunkach z ogromnym zaangażowaniem, o czym świadczy rokrocznie wzrastająca liczba załatwionych spraw. Chcielibyśmy jednak być traktowani jak partnerzy, a nie przeciwnicy czy grupa interesów walcząca o własne dobro. Prawa przyznane sędziom nie służą bowiem tylko im. Są gwarancją, że każdy obywatel w konflikcie również z władzą publiczną zyska odpowiednią ochronę, a jego konstytucyjne prawa zostaną zachowane.
Pisanie o tym, że stan wymiaru sprawiedliwości nie jest najlepszy, przy morzu atramentu, jakie zużyto, opisując ten problem, jest zajęciem banalnym. Niestety stawiane diagnozy różnią się znacznie od siebie, wobec czego tym trudniej znaleźć odpowiednie lekarstwo
@RY1@i02/2012/012/i02.2012.012.070000800.801.jpg@RY2@
SŁAWOMIR KAMIŃSKI/AGENCJA GAZETA
Sądy potrzebują reform, które usprawnią postępowania
Irena Kamińska
prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu