Pewny jak w greckim banku
Na własnej skórze odczułem ułomność ochrony konsumenta na wspólnym unijnym rynku
Tak, tytuł nie myli. Dotychczas mówiliśmy „pewny jak w ruskim banku”.
Z tej racji, że często pomieszkuję sobie w Grecji, naturalne było otwarcie tam rachunku w jednym z największych banków, co stało się około 10 lat temu. Ponieważ tam nie zarabiam pieniędzy, a jedynie je wydaję, oczywiste i bezpieczne zdawało się (piszę to w czasie przeszłym) przetransferowanie pieniędzy z banku polskiego do greckiego. A więc w sposób absolutnie transparentny, bo i pieniądze zarobione w Polsce były po wypełnieniu wszystkich obowiązków w stosunku do polskiego fiskusa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.