Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Szkół nie zamykać

12 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

N ajnowsza praca grupy niemiecko-amerykańskich ekonomistów potwierdza, że zawieszenie normalnych – czyli stacjonarnych – lekcji w szkołach będzie miało negatywny i długoterminowy wpływ tak na perspektywy młodych ludzi, jak i na społeczeństwo, które tworzą.

Autorami pracy są Nicola Fuchs-Schundeln, Alexander Ludwig oraz Irina Popova (Uniwersytet Johanna Wolfganga Goethego we Frankfurcie nad Menem) i Dirk Krueger (Uniwersytet Pensylwanii). Razem stworzyli model opisujący tworzenie kapitału ludzkiego w nowoczesnych społeczeństwach. Zakładają oni, że dziecko do 16. roku życia jest (przepraszam za słowo) produktem, w który inwestują różne instytucje. Robią to rodzice, angażując czas, uwagę, życiową mądrość i pieniądze („Dziecko. Skarb czy skarbonka?” – przypomniał mi się zobaczony lata temu nagłówek prasowy). Drugim inwestującym jest państwo, które łoży niemałe środki na zapewnienie wszystkim dzieciom obowiązkowej edukacji czy opieki zdrowotnej. A często także wielu subsydiowanych zajęć dodatkowych.

Nadejście koronawirusa oraz wprowadzenie ograniczeń przełożyło się na działanie opisanego tu modelu w sposób natychmiastowy. Pełny lockdown wiosną oraz obecne pełzające obostrzenia dotyczą przecież także szkół. Niby przeszliśmy na zdalny tryb nauczania, ale towarzyszy temu całkowite zawieszenie szerokiej palety zajęć sportowych (basen, sala gimnastyczna) oraz kursów dodatkowych (w domach kultury, świetlicach czy ogniskach). Krótko mówiąc – z perspektywy naszego modelu mamy do czynienia z nagłym spadkiem inwestycji w rozwój kapitału ludzkiego po stronie państwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.