Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Kto dziś wymachuje vatowską maczugą

Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości
Marcin Horała, poseł Prawa i Sprawiedliwości
13 września 2020
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

J e st czerwiec 2019 r. poseł Marcin Horała, ówczesny przewodniczący sejmowej vatowskiej komisji śledczej, udziela wywiadu Polskiemu Radiu. Temat to oczywiście luka w VAT za czasów rządów PO-PSL. Poseł Horała mówi o tym, że łączne straty budżetu z tego tytułu przez osiem lat wyniosły 250 mld zł, że oczywiście nie całość to działania przestępcze, ale „zdecydowana większość”, że ściągalność VAT zmieniała się w Polsce w rytm zmian władzy: do 2007 r., gdy rządził PiS była wysoka, potem nastały czasy PO i PSL i się wyraźnie pogorszyła, by z ponownym objęciem sterów przez PiS znów się poprawić. Że Polska radziła sobie z luką gorzej niż większość krajów UE, co wynikało m.in. ze zbyt niskich kar za wyłudzenia VAT i niewydolności polskich służb. A owe służby nie współpracowały ze sobą, gdyż „nie było politycznej woli”.

Dlaczego? – Domniemania zostawmy – stwierdza poseł Horała, a potem mówi coś, co jeszcze dziś jego polityczni rywale chętnie mu przypominają. – Wyraźnie była wtedy widoczna taka ideologia lumpenliberalizmu, że pierwszy milion trzeba ukraść, że właściwie, jak oni sobie wyłudzą te miliony podatku, to w sumie trafi to do gospodarki i gospodarka będzie się rozwijać. Nawet wiceminister finansów Ludwik Kotecki (w rządzie PO-PSL – red.) wymyślił taką teorię, że luka w VAT jest fiskalnym stabilizatorem koniunktury, że kiedy pogarsza się koniunktura, to zwiększa się luka, czyli więcej pieniędzy zostaje w gospodarce. I dzięki temu gospodarka lepiej funkcjonuje; luka w VAT pozwala uniknąć recesji – mówił poseł.

– Czyli, w języku polskim, jak złodzieje ukradną pieniądze z budżetu państwa, to potem je wydadzą na rynku, a jak je będą wydawać na rynku, to ci, którzy będą sprzedawać jakieś rzeczy, będą mogli już zarabiać legalnie. Czyli można kraść, żeby gospodarka się rozwijała, tak? – docieka prowadzący rozmowę red. Michał Rachoń. – Dokładnie tak. To jest ten sposób myślenia, w sposób oczywisty fałszywy – odpowiada przewodniczący vatowskiej sejmowej komisji śledczej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.