Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamknięte oczy państwa

24 sierpnia 2020

Nasze państwo nie lubi odmienności. Kiedy tylko może, zachowuje się, jakby ta nie istniała. A że istnieje, przekonujemy się codziennie. Ostatnio nader obrazowo przy sprawie Margot/Michała Sz. Pozostawmy na boku same zarzuty, które stały się podstawą tymczasowego aresztowania, a także np. kwestię stopnia szkodliwości czynu, którego zatrzymana miała się dopuścić. Jeśli złamała prawo, powinna odpowiedzieć, to jasne. A o tym, czy złamała, powinien zdecydować sąd i zapewne tak się stanie. Co do zasadności aresztowania nie mnie się wypowiadać, bo nie znam uzasadnienia, a wypowiedzi prokuratury na jego temat nie muszą być miarodajne, skoro jest ona stroną postępowania (na temat jawności takich postanowień pisaliśmy tydzień temu).

Załóżmy, że postanowienie było zasadne i sprawiedliwe. Gdzie Margot Sz. powinna trafić? Czy tam, gdzie Michał Sz.? Czy sąd nie dostrzegł problemu? Zapewne nie. Ponieważ w dokumentach Margot jest Michałem Sz., trafiła do zakładu karnego dla mężczyzn. A sąd nie musiał się nad tym zastanawiać, bo problemu nie widzi nasze prawo. Podobnie jak gdy osoba transseksualna trafi do szpitala albo choćby będzie musiała skorzystać z publicznej toalety, a ktoś „nieproblematyczny” poczuje się tym urażony.

Pozostało 73% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.