Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Pora się obudzić

25 listopada 2021
Ten tekst przeczytasz w 30 minut

Prawdziwy kryzys migracyjny dopiero nas czeka. To, z czym Europa miała do tej pory do czynienia, to najprawdopodobniej tylko przedsmak prawdziwych globalnych – kłopotów

06961291-a7d8-48f1-9801-7c6d5c83a0c8-u74748-14-migranci-fot-santi-palacios-ap-east-news-37302371.jpg

Kryzys, który tli się na naszej wschodniej granicy (i tlić będzie jeszcze długo, z różnym nasileniem), trochę na wyrost nazwaliśmy migracyjnym. Tak naprawdę był on (jest i będzie) kryzysem naszej polityki wschodniej - związanym z narastaniem agresywnej polityki rosyjskiej, rosnącym podporządkowaniem Mińska Moskwie, a także naszą niezdolnością do adekwatnego reagowania na takie wyzwania. Migranci to jedynie narzędzie - jedno z wielu, którymi może posłużyć się Kreml w celu destabilizacji sytuacji w krajach unijnych.

Prawdziwy kryzys migracyjny dopiero nas czeka i Władimir Putin ma z nim niewiele wspólnego (poza tym, że oczywiście postara się go wykorzystać). To, z czym Europa miała do czynienia w roku 2015 i latach następnych, to najprawdopodobniej tylko przedsmak prawdziwych kłopotów. Naszych - Polaków i Europejczyków. Ale nie tylko naszych. Także amerykańskich, australijskich czy nawet bogatych krajów rejonu Zatoki Perskiej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.