Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Od takiego przybytku zaboli głowa i podskoczą ceny

20 października 2021
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

P owtarzając polską ludową mądrość, że od przybytku głowa nie boli, szukamy wytłumaczenia tego, że nadmiar nie musi być szkodliwy. Prawda tej mądrości zależna jest jednak od tego, czy wspomniany nadmiar dotyczy rzeczy wartościowych oraz czy cena tego nadmiaru nie jest zbyt wysoka. Mam wrażenie, że autorzy najnowszej wersji zmian do ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa zapomnieli o zachowaniu roztropnego umiaru, co w efekcie może wszystkich przyprawić o duży ból głowy. Proponowany w tej ustawie koktajl regulacyjny narusza zasady przyzwoitej legislacji, a w efekcie zasadę zaufania obywatela do państwa i prawa określoną w art. 2 Konstytucji RP.

Skąd to zamieszanie? Trzynaście (!) miesięcy temu do konsultacji społecznych trafiła przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji pierwsza wersja projektu, którego celem było m.in. wdrożenie europejskich, miękkich wytycznych regulacyjnych: tzw. narzędzi na potrzeby cyberbezpieczeństwa sieci 5G – nazywanych Toolbox 5G. Nie jest on ani rozporządzeniem, jak RODO, ani nawet dyrektywą – jak dotycząca cyberbezpieczeństwa dyrektywa NIS z 2016 r. czy Europejski kodeks łączności elektronicznej z 2018 r.

Projekt wywołał niespotykaną od czasu ACTA reakcję organizacji społecznych, samorządów terytorialnych i przedsiębiorców. Wpłynęło 100 stanowisk, a tabela uwag zawierała prawie 800 stron. Wyrażane opinie były dalekie od ciepłych i wspierających. Wskazywano zastosowanie nieostrych kryteriów, niejasnej procedury czy praktycznie nieograniczonej uznaniowości administracji. Projektowane uznaniowe kompetencje administracji państwowej pozwalały na działania o poważnych skutkach ekonomicznych dla polskich przedsiębiorców, a w efekcie ingerencję w wolną konkurencję. Powodowały także negatywne konsekwencje dla wszystkich Polaków, którzy w trakcie pandemii utrzymali swoje aktywności dzięki nowoczesnej technologii zapewniającej łączność z rodziną, pracą czy szkołą w trudnym czasie izolacji. Bezpośrednim skutkiem projektu było wstrzymanie aukcji częstotliwości dla sieci 5G i jak na razie roczne opóźnienie w rozwoju tej technologii w Polsce, a pośrednim zmiana prezesa UKE, w związku z którą Komisja Europejska wszczęła niedawno formalne postępowanie naruszeniowe przeciwko Polsce. Całkiem sporo bólu głowy jak na jeden projekt.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.