Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

W oczekiwaniu na zrównoważony budżet

24 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

C hy ba nikt nie ma pretensji do rządu o skokowy wzrost długu i deficytu w finansach publicznych. Nie mamy do czynienia ze zwykłym wahnięciem koniunktury. Stawka jest znacznie wyższa. Metody zapobiegania rozprzestrzenianiu się choroby, jakie zastosowano w większości krajów świata – zamrożenie aktywności i dystans społeczny – zadziałały jak wyciągnięcie wtyczki z gniazdka i groziły trwałą dewastacją gospodarczej tkanki. Zanik wzajemnych powiązań między przedsiębiorstwami, do czego mogła doprowadzić fala bankructw, czy masowe bezrobocie, cofnęłyby nas w rozwoju o dekady. Trzeba było pacjentowi zaaplikować transfuzję, żeby utrzymać go przy życiu – i tym są właśnie rządowe tarcze antykryzysowe, które wszędzie, nie tylko w Polsce, skończą się skokowym wzrostem długu publicznego.

Ale u nas nie da się zwiększyć zadłużenia ot tak sobie. W ustawie o finansach publicznych i w konstytucji są bezpieczniki, które mają powstrzymywać zapędy władzy w zbyt ekspansywnej polityce budżetowej. To tzw. progi ostrożnościowe – wielkość długu liczona do PKB, po przekroczeniu której rząd musi zacząć oszczędzać. Wystarczy, że zadłużenie przekroczy 55 proc. PKB, a rząd ma zakaz uchwalania budżetu z deficytem. Jest oczywiste, że gdyby teraz dług wzrósł powyżej tego progu, a za karę za dwa lata trzeba by radykalnie ciąć wydatki albo ostro podnosić podatki, dorżnęłoby to gospodarkę w czasie, gdy podnosiłaby się ona po pandemicznym szoku. Rząd stanął więc przed dylematem, co zrobić z progami.

Opcje miał dwie. Mógł znowelizować ustawę o finansach publicznych i zawiesić działanie przepisów o progach, używając dokładnie tych samych argumentów, co przy zawieszeniu reguły wydatkowej. A próg konstytucyjny? Konstytucję też można zmienić, a wobec zagrożenia pandemią było o to łatwiej niż kiedykolwiek.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.